Nie wszyscy mogą uzbroić się w cierpliwość...
W zachodniopomorskim chorzy bezdechem sennym są zapisywani na zabiegi na... 2012 rok, a na operacje stawu biodrowego lub zaćmy na 2013 r.
W szpitalnych rejestracjach można usłyszeć: proszę zadzwonić w grudniu, umówimy na przyszły rok, skończyły się tegoroczne limity – pisze Gazeta Wyborcza. Na przyjęcie planowe na oddział okulistyki w Szpitalu Klinicznym nr 2 Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie czekać trzeba ponad 200 dni.
Kolejki są do poradni chorób zakaźnych. W Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie pacjent z podejrzeniem boreliozy mógł się umówić na sierpień 2010 roku.
– Lepiej jest nie poprzestawać na telefonie, ale osobiście przyjść do poradni. Bo może się okazać, że ze względu na stan zdrowia chory wymaga pilnej interwencji – radzi Bogumiła Markow, naczelna pielęgniarka szczecińskiego szpitala.
Podobne rady daje chorym Tomasz Grodzki, dyrektor Specjalistycznego Szpitala im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Zdunowie.
– Teoretycznie już dawno nie powinienem przyjmować pacjentów na zabiegi torakochirurgii, ale z nowotworami nie odsyłam do kolejki – mówi dyrektor.
W 2006 roku województwo zachodniopomorskie dostało z NFZ 1 mld 579 mln zł na leczenie, a w 2009 roku 2 mld 435 mln zł. Szpitale w 2006 r. dostały 681 mln zł, a w 2009 roku 1 mld 144 mln zł. Zdaniem funduszu problem leży głównie w braku lekarzy niektórych specjalności.
Czytaj więcej: kolejki na zabieg | Tomasz Grodzki | kolejki do badań | Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum