Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia nie zamierza na razie kontrolować Szpitala Powiatowego w Białogardzie ani zrywać z nim kontraktu - poinformowała w środę (30 listopada) Monika Skrobiranda, zastępca rzecznika NFZ w Szczecinie.
Kontroli i rozwiązania umowy z białogardzką lecznicą zażądał kilka dni temu od NFZ dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie Andrzej Kondaszewski. Treść pisma z 22 listopada ujawnił w środę (30 listopada) na konferencji prasowej starosta białogardzki Tomasz Hynda.
Andrzej Kondaszewski napisał, że "wyraża głębokie zaniepokojenie związane z funkcjonowaniem Szpitala Powiatowego w Białogardzie", gdyż "w okresie od 1 lipca do 30 września 2011 r. w Koszalinie udzielono 910 porad osobom z powiatu białogardzkiego".
W związku z tym Kondaszewski domaga się zerwania umowy na lecznictwo szpitale ze szpitalem w Białogardzie i kontroli NFZ odnośnie rzetelności realizacji kontraktu. Według niego przerzucenie części kontraktu na szpital wojewódzki w pełni zabezpieczy potrzeby zdrowotne mieszkańców powiatu Białogard.
Zachodniopomorski NFZ poinformował, że wyjaśnia zawarte w liście koszalińskiego dyrektora informacje, jednak jest za wcześnie, aby podejmować decyzje co do przeprowadzenia kontroli, czy rozwiązania umowy z białogardzką placówką.
Starosta białogardzki Tomasz Hynda komentując na konferencji treść pisma do NFZ, powiedział, że dyrektor Kondaszewski przekroczył kompetencje. Rada powiatu w przyjętej w środę (30 listopada) uchwale podkreśliła, iż "zarzuty dyrektora szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie nie mają uzasadnienia w faktach i są próbą zdyskredytowania Szpitala Powiatowego w Białogardzie oraz chęcią przejęcia kontraktu z NFZ".
Wartość tegorocznego kontraktu szpitala w Białogardzie to ok. 28 mln zł. Przyszłoroczny, jak ujawnił w środę dyrektor tej placówki Przemysław Dawid, ma być 10 proc. większy.
Zdaniem Przemysława Dawida podana przez koszaliński szpital w piśmie do NFZ liczba 910 pacjentów z powiatu białogardzkiego może być wynikiem przejęcia od 1 lipca br. usług ratownictwa medycznego przez Wojewódzką Stację Ratownictwa Medycznego w Szczecinie, która samodzielnie decyduje o tym, do którego szpitala karetka zawiezie pacjenta. Dodał, że w białogardzkiej lecznicy od stycznia do października przyjęto prawie 15 tys. pacjentów, z czego 11 proc. było mieszkańcami Koszalina.
Rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Cezary Sołowij zapewnił w środę (30 listopada) że "intencją listu do NFZ absolutnie nie była chęć przejęcia kontraktu, a jedynie troska o publiczne pieniądze". List - jak wyjaśnił - wysłano do NFZ wobec braku reakcji dyrekcji białogardzkiej placówki na kilkukrotne propozycje omówienia kwestii współpracy między szpitalami.
Dyrektor Dawid pytany na konferencji, czy omawiał z dyrektorem Kondaszewskim problem białogardzkich pacjentów, powiedział, że przed niespełna miesiącem spotkał się z nim w Warszawie na Forum Rynku Zdrowia i "nie było wówczas żadnego sygnału, że chce rozmawiać".
Czytaj więcej: kontrola NFZ | Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika w Koszalinie | Szpital Powiatowy w Białogardzie | kontraktowanie świadczeń
Białystok: opiekunowie medyczni zastąpią pielęgniarki