Zachodniopomorski marszałek: wciąż nie znamy algorytmu dla sieci szpitali Co roku szpitale ratowały swoją sytuację finansową poprzez wykonywanie nadlimitów. FOT. Ken Teegardin/Flickr.com (CC BY-SA 2.0)

Niezapłacone nadlimity świadczeń sprawiają, że sytuacja zachodniopomorskich szpitali jest niestabilna - ocenia marszałek Pomorza Zachodniego. Jak podał, od początku roku opłacono 22 proc. nadwykonań; według wojewódzkiego oddziału NFZ, zapłacono 48,3 proc. za pierwsze cztery miesiące roku.

Marszałek Olgierd Geblewicz spotkał się w poniedziałek (13 czerwca) w Szczecinie z dyrektorami szpitali podległych samorządowi województwa. Jak zapowiedział, efektem rozmów będzie skierowanie pisma do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz do ministra zdrowia z prośbą o interwencję.

Według analizy urzędu marszałkowskiego szpitale na Pomorzu Zachodnim od początku 2017 r. wypracowały 46 mln zł nadlimitów świadczeń, z czego opłacono do tej pory 10 mln zł, co stanowi 22 proc. sfinansowanych nadwykonań.

Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ poinformował w PAP, że dzięki przesunięciom środków niewykorzystanych w innych zakresach zapłacił on za 48,3 proc. nadwykonań w leczeniu szpitalnym, wykazanych za okres 4 pierwszych miesięcy br. Miał on sfinansować wszystkie nadwykonania szpitali w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, psychiatrii i leczeniu uzależnień, w chemioterapii i programach zdrowotnych, w świadczeniach związanych z porodem i opieką nad noworodkiem, wszystkie procedury kardiologii inwazyjnej i przeszczepy.

Jednocześnie NFZ zaznaczył, że świadczenia udzielone przez szpitale w okresie pierwszego półrocza będą rozliczane do końca trzeciego kwartału.

Zdaniem marszałka Geblewicza niezapłacenie nadlimitów świadczeń powoduje, że dyrektorzy i ordynatorzy podejmują działania: przesuwają nadwykonania świadczeń, przesuwają zabiegi, które nie wchodzą w pakiet limitów na kolejne okresy. - Jest to uderzenie w sytuację ekonomiczną naszych szpitali - zaznaczył.

Marszałek wyjaśnił, że charakterystyczną cechą zachodniopomorskich placówek są stosunkowo niskie kontrakty startowe.

- Co roku szpitale ratowały swoją sytuację poprzez wykonywanie nadlimitów. Kwota nadwykonań, które były realizowane to od 10 do 20 proc. całości finansowania szpitali - zaznaczył.

- Wszystko wskazuje na to, że 1 lipca pacjenci, którzy zostali zaplanowani na okres do końca września najprawdopodobniej będą musieli być poinformowani o tym, że ich zabiegi odbędą się w terminie późniejszym - powiedział dyrektor Regionalnego Szpitala w Kołobrzegu Tomasz Szymański. Jednocześnie podkreślił, że zabiegi mające na celu ratowanie życia czy zdrowia są i będą realizowane na bieżąco.

Niepokój budzi wizja finansowania na kolejne 3 miesiące, która sankcjonuje stan niskich kontraktów na starcie i niepłacenia niewykonań" - dodał dyrektor szpitala w Szczecinie-Zdrojach Łukasz Tyszler.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH