Za kłamstwa w medycynie płacimy zdrowiem i miliardami złotych Niedopowiedzenia i kłamstewka pacjentów ważą na trafności diagnozy i leczeniu; FOT. Fotolia

Już Hipokrates nakazywał "uważać na pacjentów, którzy często kłamią, że przyjmują przepisane im leki". Obecnie jak ognia unika się słowa "kłamstwo" w odniesieniu do pacjenta, mimo że świadome wprowadzenie w błąd lekarza może mieć dla chorego poważne konsekwencje zdrowotne, a dla systemu ochrony zdrowia - finansowe.

Trudno powiedzieć, ile kosztuje kłamstwo w medycynie. Nie ulega jednak wątpliwości, że bardzo często mamy z nim do czynienia na etapie realizowania zaleceń lekarskich. Można oszacować koszty związane z nieprzestrzeganiem zaleceń terapeutycznych - właśnie wtedy najczęściej padają fałszywe zapewniana o stosowaniu się do medycznych wskazówek.

Według szacunków prof. Przemysława Kardasa z Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (od lat zajmuje się zagadnieniem przestrzegania zaleceń terapeutycznych), z powodu lekceważenia zaleceń lekarzy budżet ochrony zdrowia traci rocznie co najmniej 10 proc. Mówiąc wprost, NFZ niepotrzebnie refunduje leki, które trafiają do śmieci, a zaostrzenie źle leczonych chorób bywa powodem co dziesiątej hospitalizacji.

Rachunek za lekceważenie
"Koszty dodatkowych hospitalizacji i porad lekarskich będących następstwem nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych w Stanach Zjednoczonych szacuje się na 10 mld dolarów rocznie, a wszystkie koszty bezpośrednio i pośrednio związane z nieprzestrzeganiem tychże zaleceń - na blisko 300 mld dolarów. (…) Konsekwencje finansowe tego zjawiska dla publicznego systemu opieki zdrowotnej w Polsce szacowane są na co najmniej 10 proc. budżetu NFZ, czyli ok. 6 mld złotych rocznie" - można przeczytać w podręczniku dla lekarzy i studentów kierunków medycznych z 2015 r. - "Nieprzestrzeganie zaleceń terapeutycznych - od przyczyn do praktycznych rozwiązań" - pod redakcją naukową profesorów Przemysława Kardasa i Zbigniewa Gacionga.

- Jeszcze 20 lat temu lekarze nie brali pod uwagę faktu, że pacjent może nie przestrzegać zaleceń, bo zapomina. Jeśli do tego dochodziło, uznawano to raczej za rodzaj złośliwego zachowania pacjenta - wspominał prof. Zbigniew Gaciong, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podczas XI Forum Rynku Zdrowia (Warszawa 22-23 października 2015 r.),

Problem jest tak stary jak sama sztuka medyczna. Ale faktem jest, że w ciągu ostatnich dekad nasilił się. I to do tego stopnia, że Światowa Organizacja Zdrowia w raporcie z 2003 r. uznała go za jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych ludzkości; m.in. dlatego, że bezpośrednim następstwem nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych jest zmniejszona skuteczność leczenia. Według WHO przestrzeganie zaleceń np. w trakcie terapii chorób przewlekłych wynosi zaledwie 50 proc.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH