Z życiorysu menedżera. Beata Ładyszkowska: Zbilansowałam szpital i mnie zwolnili

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl nie kryje rozgoryczenia: - Przekształciłam szpital w spółkę, doprowadziłam do tego, że przynosi zysk. Chciałam uporządkować sprawy personalne, ale już tego nie zrobię - mówi Beata Ładyszkowska, odwołana 29 grudnia ze stanowiska prezesa Kociewskiego Centrum Zdrowia w Starogardzie Gdańskim.

Jak już informowaliśmy, rada nadzorcza Kociewskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w Starogardzie Gdańskim odwołała Beatę Ładyszkowską z powodu konfliktu z personelem. Dzień wcześniej, 9 spośród 11 kierowników oddziałów szpitala złożyło wypowiedzenia. Tłumaczyli to niemożnością dojścia do porozumienia z prezes Ładyszkowska.

– Zaproponowałam plan rozwiązania tej trudnej sytuacji, który przesłałam do starosty, ale nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Nikt ze mną nie rozmawiał na temat decyzji rady nadzorczej i oceny mojego planu – stwierdza Beata Ładyszkowska.

– W naszej ocenie prezes po konflikcie personalnym z pracownikami szpitala nie dawała gwarancji, że placówka będzie funkcjonowała sprawnie, bez zakłóceń i zagrożenia dla zdrowia pacjentów – tłumaczył nam Kazimierz Chyła, wicestarosta powiatu starogardzkiego.

Powiat jest właścicielem
szpitala, działającego jako samorządowa spółka kapitałowa. Spółka Kociewskie Centrum Zdrowia utworzona została pod koniec 2009 r. na bazie struktur i zasobów Specjalistycznego Szpitala św. Jana w Starogardzie Gdańskim i jest organem założycielskim dla Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Szpital św. Jana.

Zdaniem Beaty Ładyszkowskiej, funkcjonowanie szpitala w razie podtrzymania wypowiedzeń przez lekarzy, nie było zagrożone.

– Prowadziłam rozmowy ze specjalistami z Gdańska. Miałam zapewnioną obsadę stanowisk, zarówno jeżeli chodzi o kardiologię jak i neurologię. Na pozostałych oddziałach są przecież zastępcy ordynatorów – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Beata Ładyszkowska.

Lęk przed restrukturyzacją?
Według niej powodem sprzeciwu lekarzy była niechęć do koniecznej restrukturyzacji placówki: – W pierwszej połowie grudnia zaproponowałam obniżenie wynagrodzeń kierowników oddziałów, zresztą – akurat w naszym szpitalu – będących na wysokim poziomie. Szpital jest spółką i budżet musi się zbilansować. Osoby najwyżej zarabiające podpisały aneksy – opowiada Ładyszkowska.

Podkreśla, że dwa dni trwały negocjacje i rozmowy z każdym z lekarzy, na temat konieczności wprowadzenia oszczędności w szpitalu. – Wyglądało na to, że rozumieją sytuację szpitala, tym bardziej, że obniżka kontraktów miała obowiązywać tylko przez rok – mówi odwołana prezes.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH