Wysyłają do innego miasta, czyli poznańska dziecięca okulistyka wyjazdowa

Dwuipółletnie dziecko z przeciętą powieką odesłano z Poznania do Piły, ponieważ w mieście, które dysponuje odpowiednią kadrą medyczną i bazą leczniczą, nikt nie podjął się zszycia delikatnej skóry. Zawiniła organizacja ochrony zdrowia, nieporozumienia między okulistami i anestezjologami oraz kontraktowanie.

Inną ocenę tego zdarzenia ma Wielkopolski Oddział Wojewódzki NFZ.

- Fakt, że dziecko zostało w szpitalu zabezpieczone i wraz z matką przetransportowane karetką do innej placówki, nie jest niczym nadzwyczajnym. Tak się zdarza także w innych dziedzinach - to są już decyzje lekarskie - tłumaczyła w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Marta Banaszak-Osiewicz, rzecznik WOW NFZ i podkreślała, że najważniejsze, iż mały pacjent nie został odesłany z kwitkiem.

Jednakże nie było to jednostkowe zdarzenie, ale wynik panującego od lat niedowładu organizacyjnego, który doprowadził do tego, że Poznań nie jest w stanie zabezpieczyć całodobowej okulistyki dziecięcej.

W Bydgoszczy kolejki sięgają aż po Poznań
Doszło nawet do tego, że w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. A. Jurasza w odległej Bydgoszczy skarżą się, że dzieci ze stolicy Wielkopolski blokują łóżka czekającym na operacje pacjentom z województwa kujawsko-pomorskiego.

- Bywają miesiące, kiedy z Poznania przyjeżdża do nas piątka lub szóstka maluchów - mówiła "Gazecie Wyborczej" Marta Laska, rzeczniczka bydgoskiego szpitala, a Przemysław Paciorek, dyrektor ds. lecznictwa, zapowiadał, że jeśli problem z okulistyką w Poznaniu nie zniknie, to wystąpi do NFZ o większy kontrakt na okulistykę, bo jego pacjenci nie mogą być poszkodowani, tylko dlatego że w Poznaniu szpitale nie mogą się dogadać z Funduszem.

Andrzej Grzybowski, wojewódzki konsultant w dziedzinie okulistyki w Wielkopolsce, przyznał w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że w Poznaniu nie ma obecnie wyspecjalizowanej pomocy doraźnej dla dzieci w zakresie okulistyki.

- W przypadkach urazów wysyłamy dzieci do Piły, Konina lub Bydgoszczy. Wynika to po części z tego, że anestezjolodzy nie kwapią się do znieczulania dzieci - powiedział Grzybowski i zapewnił, że poznańskie szpitale od strony okulistycznej są przygotowane do leczenia małych pacjentów.

- Tyle tylko, że w większości szpitali anestezjolodzy kategorycznie odmawiają znieczulania dzieci. Konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii wydał opinię na ten temat, w której wskazał, że nie powinno się znieczulać dzieci w szpitalach dla dorosłych, bo niesie to duże ryzyko grożące odpowiedzialnością prawną - opowiadał Grzybowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH