Ministerstwo Zdrowia łagodzi wymagania rozporządzeń do tzw. ustawy koszykowej, co oznacza dla wielu placówek, że jednak będą mogły podpisać kolejne kontrakty i nie trzeba będzie zamykać oddziałów czy poradni.
Ustawa zakłada, że NFZ może wykupić tylko te świadczenia, które umieszczono w koszyku. Dodatkowo muszą być one wykonywane w odpowiednich warunkach, co regulują dołączone do ustawy rozporządzenia. Po ubiegłorocznych protestach, gdy okazało się, że niewiele lecznic w Polsce jest w stanie je spełnić, NFZ odstąpił od ich egzekwowania, odraczając na rok ich wprowadzenie.Okazało się jednak, że rok to zbyt mało. Na przykład w województwie świętokrzyskim udało się to jedynie pięciu placówkom: w Jędrzejowie, Kazimierzy Wielkiej, Włoszczowie, Sandomierzu oraz w Szpitalu Kieleckim Sp. z o.o. NZOZ św. Aleksandra w Kielcach. W pozostałych brakuje głównie kadry przewidzianej przepisami.
Największy problem to niedostateczna liczba psychiatrów, psychologów klinicznych, internistów, kardiologów, reumatologów oraz radiologów. W porównaniu z poprzednim rokiem lepiej natomiast wygląda sytuacja ze sprzętem. Wiele lecznic kupiło dodatkowe, zalecane w rozporządzeniu urządzenia, nawet jeśli nie zawsze były im potrzebne...
Żeby zapobiec sytuacji, w której ze względu m.in. na niezależne od szpitali braki kadrowe w różnych specjalizacjach (np. pół etatu), które nie wpływają na bezpieczeństwo pacjentów, a mogłyby skutkować brakiem kontraktu z NFZ, wiele palcówek i ich organów założycielskich starało się o kolejne odroczenie wprowadzenia rygorystycznych przepisów.
- Rozporządzenia są sukcesywnie nowelizowane. Część z nich została przekazana już do konsultacji zewnętrznych, są nad innymi prowadzone prace. Nowe przepisy będą obowiązywały już przed końcem roku, tak, aby obowiązywały w czasie kontraktowania świadczeń przez NFZ na kolejny okres - powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Czytaj więcej: kontraktowanie świadczeń | ustawa koszykowa | Piotr Olechno
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum