Wycena świadczeń - jak rzetelnie analizować koszty?

O tym, że wycena procedur opieki zdrowotnej dalece odbiega od realnych kosztów świadczeń ponoszonych przez szpitale mówi się od dekady. W ciągu ostatnich 6 lat środki przekazywane przez NFZ na poszczególne procedury zmieniły się jednak nieznacznie. Kierujący lecznicami wytykają płatnikowi, że to wpływa na dostępność i jakość świadczeń. NFZ zapewnia, że pracuje nad urealnieniem rachunków. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo.

O tym jak uzdrowić finanse szpitali ekonomiści, przedstawiciele płatnika i placówek zdrowia rozmawiali na konferencji zorganizowanej przez Katedrę Rachunkowości Menedżerskiej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie*.

Różnice w finansowaniu
Jak wskazywali, powracająca wciąż dyskusja dotycząca wyceny świadczeń wynika z niepełnych danych uwzględnianych przez Fundusz przy ich wyliczaniu. Obecnie procedury zawierają głównie elementy związane z leczeniem, a jak podkreślali powinny obejmować całość opieki.

Dr Maciej Sokołowski, dyrektor Centrum Medycznego „Dobrzyńska" Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznej Opieki Zdrowotnej we Wrocławiu wskazywał na niezrozumiałe różnice w finansowaniu tych samych procedur w różnych województwach. Jak podkreślał w efekcie to samo świadczenie w zależności od położenia szpitala może być korzystne lub generować koszty.

Sokołowski zwracał też uwagę, że płatnik nie uwzględnia w wycenie kolejnych wymagań nakładanych na lecznice.

- W radiologii nałożono na nas np. obowiązek regularnego przeprowadzania testów kontroli jakości aparatury. Jednak świadczenia w tej dziedzinie pozostały na tym samym poziomie. Mamy wdrożyć elektroniczną dokumentację medyczną i również ma to odbyć się za darmo. Płatnik nie uwzględnia w wycenie procedur towarzyszących świadczeniom czysto medycznym, a to negatywnie odbija się na finansach lecznic - zaznaczał.

Koszty pośrednie
Janusz Boniecki , prezes Zarządu Szpitali Tczewskich S.A., wiceprezes Polskiej Federacji Szpitali z kolei zwraca uwagę, że dużym problemem szpitali jest pomijanie przez płatnika kosztów związanych z zapewnieniem tzw. stanu stałej gotowości.

Jak wyjaśniał, gdy dochodzi do konkursu w NFZ taki szpital musi konkurować o świadczenia z placówkami, które pełnej gotowości nie zapewniają, a przez to ich działalność nie jest obarczona wynikającymi z niej kosztami. W efekcie taki podmiot jest w stanie zaoferować płatnikowi korzystniejszą ofertę, bo stać go na wykonywanie świadczeń po niższej cenie - zauważa prezes.

Przedstawiciele placówek zdrowia wskazywali, że właśnie pomijanie kosztów pośrednich np. kosztów związanych z zakupem, użytkowaniem aparatury czy opieki około medycznej wpływają na niedoszacowanie świadczeń. Finansowanie poniżej poziomu ich opłacalności zmusza często szpitale do obniżenia standardu jakości tych świadczeń.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH