W Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim oddział dziecięcy pęka w szwach. Pacjenci leżą na korytarzu, w świetlicy i gabinecie zabiegowym. W opinii dyrekcji jest to skutek likwidacji oddziałów dziecięcych w innych gorzowskich szpitalach.

W okresie jesienno-zimowym szpitalne oddziały pediatryczne przeżywają oblężenie. Nic więc dziwnego, że w gorzowskim szpitalu obłożenie łóżek przekracza 90 proc. Oznacza to jednak, że warunki są koszmarne, pacjenci leżą wszędzie, gdzie dało się wstawić łóżka, trzeba było przeznaczyć dodatkowe sale na oddziale chirurgii dziecięcej dla dzieci z infekcjami, a dyrekcja musiała ograniczyć odwiedziny.

W opinii dyrekcji szpitala taka dramatyczna sytuacja to wynik likwidacji innych oddziałów dziecięcych w mieście. O ile więc dawniej było w Gorzowie 150 łóżek na oddziałach dziecięcych, to obecnie została z tego zaledwie jedna trzecia. W szpitalu przy ul. Warszawskiej były niegdyś 72 łóżka, ale szpital został zlikwidowany. Przy ul. Dekerta natomiast, podobnie jak obecnie, były 53 miejsca, jednak kilka lat temu zlikwidowano osobny oddział neurologii dziecięcej z 22 łóżkami i jego zadania przejął oddział pediatryczny. Ponadto, do szpitala wojewódzkiego w Gorzowie trafiają dzieci z Dębna, Barlinka czy Słubic. W Kostrzynie bowiem oraz w Skwierzynie, prowadząca szpital prywatna spółka zlikwidowała oddziały dziecięce.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH