Wschodni Kongres Gospodarczy: na Podlasiu też trudno o koordynację w zdrowiu

W województwie podlaskim nie ma dobrej koordynacji działań w ochronie zdrowia Tworzenie map potrzeb zdrowotnych może poprawić tę sytuację, ale otwarte pozostaje pytanie, kto ma realizować takie prace - mówili w czwartek (18 września) uczestnicy odbywającej się podczas Wschodniego Kongresu Gospodarczego w Białymstoku sesji „Główne problemy i strategia polityki zdrowotnej we wschodnich województwach”.

Doświadczenia dotyczące budowania gremiów, które miałyby decydować o kształcie map zdrowotnych nie są jak dotąd dobre.

- Kilka miesięcy temu próbowaliśmy stworzyć, korzystając ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego, grupę która skupiałaby przedstawicieli NFZ, urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego, i innych instytucji zarządzających ochroną zdrowia. Myśleliśmy o grupie 8-10 ekspertów. Niestety tej grupy nie udało się nam powołać, można uznać, że na drodze stanęły trudności wynikające z odrębnych wizji polityki zdrowotnej - stwierdził Karol Pilecki, członek Zarządu Województwa Podlaskiego, odpowiedzialny za sektor zdrowia w urzędzie marszałkowskim.

W jego opinii instytucją wokół której mogłoby skupiać się koordynowanie polityki zdrowotnej jest NFZ, jednak ma on aktualnie za małe uprawnienia, by oceniać rzeczywiste potrzeby szpitali. Wyraził nadzieję, że tworzone mapy potrzeb zdrowotnych jednak okażą się odporne na koniunkturę polityczną w regionach. - Potrzebny jest autonomiczny organ, który niezależnie będzie podejmował decyzje dotyczące dysponowania środkami na kontrakty - zaznaczył Karol Pilecki.

Jak z kolei zapewniała Magdalena Borkowska, zastępca dyr. ds. służb mundurowych Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Białymstoku, to właśnie Fundusz jest tą instytucją, która posiada rzetelne informacje dotyczące rzeczywistych potrzeb zdrowotnych, w oparciu o nadchodzącą sprawozdawczość. - Nikt poza Funduszem nie jest w stanie udostępnić tak drobiazgowych danych, które pozwalają na prowadzenie polityki zdrowotnej w regionie - przekonywała.

O tym, że w regionie brakuje koordynacji w polityce zdrowotnej mówił też prof. Zenon Mariak, prorektor ds. klinicznych i kształcenia podyplomowego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

- Są gromadzone dane, które służą konsultantom wojewódzkim do wyrażania opinii dotyczących potrzeb zdrowotnych w dziedzinach medycyny, za które odpowiadają, ale te opinie nie przekładają się jednak na żadne konkretne działania - uważa prorektor.

W jego opinii Fundusz, choć chce być partnerem dla jednostek ochrony zdrowia, jest jednocześnie instytucją biurokratyczną realizującą przepisy. Stąd na poziomie regionu nie można wprowadzić niektórych rozwiązań.

Jako przykład prorektor podał problemy jakie w kontraktowaniu świadczeń stwarza szpitalom klinicznym realizowanie kształcenia podyplomowego. - Wprowadzenie rezydentów do ofert na świadczenia medyczne powoduje, że jesteśmy spychani na dalsze pozycje w staraniach o kontrakty, a nasze oferty stają się mniej konkurencyjne, są niżej punktowane - tłumaczył.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH