Wrocław: szpitale walczą o zawałowców

Od ponad dwóch miesięcy pacjenci we Wrocławiu mają do dyspozycji cztery oddziały kardiologiczne pracujące codziennie przez całą dobę. Ze względu na niewielką liczbę chorych z zawałem serca dyrektorzy planują jednak powrót do systemu dyżurów co cztery dni.

Jak informuje Gazeta Wybiorcza, na razie dyżurują codziennie 4 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ, Akademicki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny oraz Dolnośląski Szpital Specjalistyczny im. Tadeusza Marciniaka Centrum Medycyny Ratunkowej.

Jako pierwszy codzienne całodobowe dyżury wprowadził szpital wojskowy. Za jego przykładem poszły pozostałe lecznice, upatrując w tym szansy na poprawę swojej sytuacji finansowej: za jednego pacjenta z zawałem NFZ płaci od 10 do 14 tys. zł. Obecnie okazuje się jednak, że pracownie hemodynamiki mają za mało pacjentów. A to oznacza, że na dyżurach nie zarabiają, ale tracą.

Zdaniem prof. Wojciecha Witkiewicza, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, poprzedni system dyżurów zawałowych (co czwarty dzień) całkowicie się sprawdzał. Piotr Pobrotyn, dyrektor Akademickiego Szpitala Klinicznego, także uważa, że cztery dyżurujące oddziały angażują zbyt duży potencjał.

Prof. Piotr Ponikowski, szef kliniki kardiologii ośrodka chorób serca w szpitalu wojskowym, dolnośląski konsultant wojewódzki w dziedzinie kardiologii zapowiada natomiast, że klinika będzie dyżurowała codziennie bez względu na decyzję pozostałych szpitali.

Więcej: http://wroclaw.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH