Wrocław: stop dla przyjęć w klinikach?

Obowiązująca od niedawna Ustawa o działalności leczniczej stwierdza, że za długi szpitali ma odpowiadać organ założycielski. Jeśli Akademia Medyczna we Wrocławiu miałaby spłacić finansowe zobowiązania Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznym nr 1 we Wrocławiu, to i jej finanse też znalazłyby się w kryzysie.

Problem dotyczy w szczególności dwóch klinik tej placówki: Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Leczenia Izotopami oraz Kliniki Pediatrii, Alergologii i Kardiologii.

Prof. Andrzej Milewicz, kierownik tej pierwszej kliniki, podkreśla jej znaczenie dla całego makroregionu, gdyż zajmuje się ona - poza diagnostyką i leczeniem pacjentów, także kształceniem przyszłych lekarzy. Leczone są tam endokrynopatie, w tym również pacjenci z cukrzycą, których przypadki stanowiły problem dla innych ośrodków o niższym poziomie referencyjności.

Wysokość kontraktu z NFZ z końca 2010 roku na usługi endokrynologiczne obniżyła się w stosunku do tegorocznego (z początku roku) o 232 tysiące zł, przy jednoczesnym wzroście kosztów leczenia. Jednak - jak przekonuje Joanna Mierzwińska, rzecznik Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ - nie można tych dwóch wartości porównywać, bo w trakcie roku kwota kontraktu ulega znaczącym zmianom.

- Konkluzja ze środowego spotkania (12 października - red.) w sprawie niewystarczającego finansowania klinik w SPSK1 nie jest optymistyczna. Klinika Endokrynologii profesora Milewicza będzie musiała wstrzymać przyjęcia do szpitala - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jolanta Grzebieluch, rzecznik prasowy Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Obniżanie wartości kontraktu to także problem Kliniki Pediatrii, Alergologii i Kardiologii. Tymczasem prezentowane przez kierownika tej kliniki, prof. Andrzeja Boznańskiego dane epidemiologiczne, dotyczące zachorowań dzieci i młodzieży, wcale nie mają tendencji spadkowej. Wprost przeciwnie.

Przejęcie długów SPSK nr 1 przez AM mogłoby doprowadzić uczelnię do bardzo trudnej sytuacji finansowej. Zdaniem Andrzeja Zdeba, dyrektora szpitala, sytuację komplikuje problem narastających tzw. nadwykonań.

Ze stanowiskiem SPSK nr 1 nie zgadza się Joanna Mierzwińska:

- Wartość tegorocznego kontraktu dla SPSK nr 1 w tym roku została zwiększona ze 165 mln do 181 mln zł, natomiast początkowa wysokość kontraktu na endokrynologię wynosiła 3 mln złotych, tyle samo ile w ubiegłym roku - tłumaczy rzecznik dolnośląkiego NFZ.

- Ponieważ szpital ma niedowykonania o wartości 5,5 mln złotych, właśnie dokonywane jest przesunięcie 300 tys. na endokrynologię. We wrześniu dodatkowo endokrynologia otrzymała dodatkowo 100 tys. zł, a jeszcze w kwietniu zapłaciliśmy za ubiegłoroczne nadwykonania 120 tys. - informuje nas Joanna Mierzwińska.

- Na początku tygodnia spotkaliśmy się z dyrekcją szpitala i padła propozycja, aby 2,2 mln zł poprzesuwać tam, gdzie potrzeby są największe, bo te pieniądze i tak są niewykorzystane - dodaje Mierzwińska.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH