Jeszcze w grudniu odgrażali się, że nie podpiszą z Narodowym Funduszem Zdrowia kontraktów na świadczenie usług medycznych na warunkach proponowanych przez płatnika. Podpisali.

Jedni dyrektorzy podpisali kontrakty na cały rok, jak w Mazowieckiem czy Podlaskiem, inni - jak w Pomorskiem czy Kujawsko-Pomorskiem - na pół roku. Ci ostatni liczą na lepszą wycenę w drugim półroczu. Mogą się jednak przeliczyć. Od tego roku wycena więc przewiduje wyłącznie - podkreślmy raz jeszcze - wyłącznie: czyste świadczenia medyczne.

Grudniowe negocjacje, jak wiadomo były trudne, a bunt prawie powszechny. Szefowie lecznic uznali, że 51 złotych za punkt, to zbyt niska wycena. Zbyt niska, by ją zaakceptować i oprzeć na niej działalność szpitali w większości tonących w długach, z niemałym przy tym garbem zadłużenia wymagalnego i oddechem komornika na plecach.

W twardych negocjacjach z płatnikiem polegli. I podpisali kontrakty, bo musieli. Znakomitą konkluzją dyskusji nad przyczynami, dla których bitni jeszcze niedawno dyrektorzy podpisali jednak kontrakty na zasadach narzuconych przez płatnika jest wypowiedź Wandy Pawłowicz, rzecznika Mazowieckiego Oddziału NFZ, która mówi wprost:

– Lecznice zaakceptowały warunki stawiane przez Fundusz, ponieważ nie miały innego wyjścia. Muszą leczyć pacjentów, a płatnik nie jest obecnie w stanie zaoferować więcej.

Punkty widzenia na świadczenia

Podpisali, bo, jak mówi Krystyna Grzenia – dyrektor Szpitala Specjalistycznego św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie, która uważa, że aby poradzić sobie z zobowiązaniami wobec pracowników punkt powinien kosztować 55 złotych, bez pieniędzy szpital nie pracuje.

Zresztą, szacunki szpitali, dotyczące wyceny świadczeń były bardzo różne. Większość w istocie preferowała 55-56 złotych za punkt. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku na przykład wyliczono wartość punktu bardziej skrupulatnie - na 53,14 złotych, przy uwzględnieniu wszystkich zobowiązań, w tym płacowych. Przy czym Ryszard Stus – dyrektor Szpitala, przekonuje, że do likwidacji podwójnego finansowania, czyli dodatkowego strumienia przewidzianego na wzrost wynagrodzeń personelu medycznego, przygotowywali się od dawna. Nie byli jednak dotychczas w stanie zaspokoić w pełni oczekiwań.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH