Wojewodowie już są gotowi do tworzenia mapy potrzeb zdrowotnych

W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem ustawy o instytucjach systemu ubezpieczenia zdrowotnego. Według zapowiedzi resortu ustawa zwiększy kompetencje wojewodów w systemie ochrony zdrowia. To właśnie oni mają określać potrzeby zdrowotne w danym województwie.

Wojewoda będzie tworzył grupę ekspertów, która stworzy mapę zapotrzebowania na świadczenia medyczne. Czy urzędy wojewódzkie powinny się tym zajmować?

Wojewoda ma narzędzia
Propozycja, żeby to właśnie wojewoda tworzył mapę zapotrzebowania na świadczenia medyczne w województwie wydaje się Michałowi Borkowskiemu, dyrektorowi Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, ze wszech miar słuszna.

- Wojewoda, jako przedstawiciel rządu w województwie, zapewni neutralność i bezstronność. Nie jest bowiem organem założycielskim podmiotów leczniczych. Prowadzi za to ich rejestr, gromadzi niezbędne dane statystyczne, w tym demograficzne. Nie byłoby również potrzeby tworzenia dodatkowych jednostek organizacyjnych, zadania te mogłyby przejąć komórki zajmujące się w urzędach wojewódzkich ochroną zdrowia - uważa Michał Borkowski.

Zgadza się z nim Szymon Ogłaza, dyrektor biura wojewody opolskiego, członek Rady Opolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. W jego opinii, decentralizacja NFZ przyniesie większy wpływ specyfiki regionów na funkcjonowanie w nich ochrony zdrowia.

- Wojewoda już dziś w szeroko pojętych ustawach zdrowotnych ma kompetencje dotyczące oceny dostępności usług medycznych. Ma też całą rzeszę - w Opolskiem ponad 70 - konsultantów wojewódzkich, czyli potężne grono ekspertów. Prowadzi rejestr podmiotów. Podsumowując, już obecnie ma instrumenty, które pozwalają mu dokonać pewnej oceny - wylicza Szymon Ogłaza.

To pacjent powinien decydować

Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital, zwraca jednak uwagę, że obecnie nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób wojewoda miałby tworzyć mapę zapotrzebowania na świadczenia medyczne.

- Niepokojące jest za to, że odchodzi się od założenia reformy, które mówiło, iż to pacjent będzie decydował, gdzie chce się leczyć. O pacjenta miały konkurować ze sobą placówki medyczne. Dla niego miały się rozwijać, wprowadzać nowe metody leczenia czy kupować nowoczesny sprzęt. Teraz wojewoda jako przedstawiciel rządu określi np. że w województwie powinien być jeden albo dwa oddziały położnicze. Tymczasem pacjentki wiedzą, że w jakimś szpitalu jest komfortowy oddział położniczy z przyjazną kadrą i tam chcą rodzić dzieci. Dlaczego odbierać im prawo do takiej decyzji? - pyta prezes Szulwiński.
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH