Ponad 20 właścicieli prywatnych poradni w powiecie wodzisławskim (woj. śląskie) zdecydowało, że ich pacjenci w nocy, w święta i inne dni wolne od pracy nie będą już musieli korzystać z tamtejszego szpitala.
W powiecie wodzisławskim powstało stowarzyszenie skupiające ponad dwadzieścia NZOZ-ów. Każdy z nich świadczy najczęściej usługi od poniedziałku do piątku w godz. od 6.00 do 18.00. Członkowie stowarzyszenia zdecydowali, że ich pacjenci w nocy i święta będą korzystać z opieki NZOZ Hermed z Jastrzębia Zdroju.
– Już wiosną zwrócono się do nas z propozycją abyśmy przejęli pacjentów. NZOZ świadczący usługi w nocy i święta prowadzimy w Jastrzębiu. Mamy doświadczenie, dlatego nie odmówiliśmy – mówi Edward Herban, pełnomocnik firmy Hermed. Dodaje, że nie chodzi o wielki zarobek. Szacuje, że miesięcznie firma zyska od 7 do 10 tys. zł.
Henryk Wojtaszek, dyrektor ZOZ Szpitala Miejskiego w Wodzisławiu uważa, że na tego typu usługach można zarobić znacznie więcej, dlatego szpital straci dużo pieniędzy. Dziwi się, dlaczego starosta odpowiedzialny za szpital wydzierżawia pomieszczenia konkurencji.
– Jeśli firma się do nas zgłosiła to nie mieliśmy wyjścia. Wystawiliśmy ten budynek do dzierżawy już dawno. Odmowa mogłaby być uznana za niegospodarność z naszej strony – wyjaśnia Tadeusz Skatuła, wicestarosta powiatu wodzisławskiego.
Dlaczego lekarze zdecydowali się przekazać pacjentów firmie Hermed? Jan Warło, członek stowarzyszenia i jednocześnie szef jednego z NZOZ w Wodzisławiu argumentując taki wybór przyznaje, że głównie chodziło o jakość świadczonych usług. W jego ocenie w NZOZ będzie ona znacznie lepsza niż w szpitalu.
Czytaj więcej: nocne dyżury | Szpital Miejski w Wodzisławiu Śląskim | Henryk Wojtaszek | opieka nocna i świąteczna | nocna opieka lekarska
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum