Włocławek: pijani pacjenci stają się coraz większym problemem dla SOR-u FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Pięć lat temu decyzją włocławskiego samorządu przestała działać lokalna izba wytrzeźwień. Od tego czasu nietrzeźwi zaczęli coraz  częściej trafiać na szpitalny oddział ratunkowy. W zeszłym roku policja dowiozła tam 1429 takich osób. Lekarze mają już tego dość.

Lekarze skarżą się na pijackie awantury, przekleństwa, wyrwane z futryną drzwi.

- Złota godzina diagnostyki i ukierunkowanej terapii przeplatana burdami z niesubordynowanymi, pijanymi osobnikami wydłuża się w czasie, stanowiąc ryzyko dla zdrowia pozostałych pacjentów. Odpowiedzialność lekarza za sprawne koordynowanie pracy zespołu niebezpiecznie przesuwa się w stronę obszarów, w których odpowiedzialność karna za opieszałość i spóźnione decyzje za chwilę stanie się faktem dla któregoś z nas - napisał  w mediach społecznościowych jeden z lekarzy włocławskiego szpitala.

Prezydent Włocławka Marek Wojtkowski przyznaje, że gdyby samorząd chciał teraz przywrócić izbę wytrzeźwień w oparciu o nowe uwarunkowania prawne, musieliby wydać co najmniej 2 mln złotych z budżetu miasta. 

Ale zapewnia, że ratusz szuka takiej formuły i organizacji pozarządowej, która by takie zadanie przejęła w sposób odpowiedzialny. Zapewnił, że szuka też wsparcia ze strony samorządu wojewódzkiego. 

Jest pomysł, aby zaadoptować na te potrzeby jeden z należących do samorządu budynków . Miasto jednak czeka na zdecydowane stanowisko w tej sprawie marszałka kujawsko-pomorskiego. 

Więcej: www.wloclawek.info.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH