Piątek, 22 sierpnia 2014 

WSS/Rynek Zdrowia | 06-03-2014 16:43

Włocławek: oświadczenie dotyczące kontroli w szpitalu

Krzysztof Malatyński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. ks. Jerzego Popiełuszki we Włocławku wydał oświadczenie, w którym odnosi się do wiadomości o obniżonym poziomie referencyjności oddziału położniczo-ginekologicznego w jego placówce.

Dyrektor podkreśla, że kontrola NFZ - która prowadzona jest po śmierci nienarodzonych bliźniąt we włocawskim szpitalu - nie jest jeszcze zakończona, a szpital przesłał płatnikowi swoje wyjaśnienia i oczekuje ich uwzględnienia.

W oświadczeniu dyrektor zwraca uwagę, że decyzja NFZ podjęta była w oparciu o powierzchowne ustalenia urzędników NFZ, np. o grafik dyżurów lekarzy, z którego rzekomo wynika, że zatrudnieni w szpitalu trzej dyżurujący lekarze w tym samym czasie co w WSS,  mieli świadczyć usługi w innych lecznicach.

- Z informacji posiadanych przez szpital i zweryfikowanych przez lekarzy wynika, że we wskazywanym czasie przez urzędników NFZ wszyscy trzej pełnili dyżur w szpitalu. Natomiast lekarz wskazany jako neurochirurg ma podobne nazwisko do lekarza ginekologa zatrudnionego w oddziale położniczo-ginekologicznym. Weryfikacja tego przez NFZ z nieznanym pracownikiem szpitala telefonicznie jest niedopuszczalne - czytamy w piśmie.

Jak informuje Krzysztof Malatyński NFZ wycofał się z podjętej wcześniej próby obniżenia poziomu referencyjnego oddziału położniczo-ginekologicznego, a szpital nadal udziela świadczeń w dotychczasowym zakresie.

  • oświaczenie po kontroli
    Urzędnicy bydgoskiego NFZ to banda amatorów i niedouków, którzy ślepo wykonują polecenia szalonego człowieka, który bez względu na fakty jest rządny krwi, rozgłosu i przede wszystkim władzy. Jak można jednego dnia bezmyślnie podjąć decyzję o obniżeniu referencyjności szpitala, następnego dnia po spotkaniu z Wojewodą głupkowato się z niej wycofać ? Tak postępują prostacy i dyletanci ! Z tego co głośno mówi się w środowisku, protokół kontroli NFZ został sfałszowany pod dyktando dyrektora oddziału bo znowu chciał się wykazać przed całą Polską jaki to dobry z niego policjant. Putnowskie metody tego człowieka są przerażające jak i bierność jego zwierzchników. Panie Ministrze, na początku tak bardzo był Pan zaangażowany w ten temat; może zainteresuje się Pan chorymi i haniebnymi metodami dyrektora bydgoskiego NFZ, który oczernia szpital by sobie postawić pomnik!

    ~cep cepa cepem pogania, 2014-03-06

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Nocą, na autostradzie, zimą... Śmigłowce coraz częściej są wzywane na ratunek

Kiedy śmigłowce nie latały w nocy, załatwianie przewiezienia pacjenta do ośrodka docelowego nierzadko trwało godzinami. Tracono cenny czas. Dzisiaj, nawet nocą, możliwe jest wezwanie śmigłowca i zapewnienie pacjentowi specjalistycznej pomocy w czasie nie przekraczającym "złotej godziny" - mówi dr Robert Gałązkowski, dyrektor SP ZOZ Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

POLECAMY W SERWISACH