W SP ZOZ w Wieluniu popsuł się mammograf i z powodu braku pieniędzy na naprawę, nie wiadomo kiedy będzie działał. Pacjentki na badania jeżdżą do Sieradza albo Łodzi.

Dariusz Placek, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w SP ZOZ Wieluń wyjaśnia, że w szpitalu badań się nie wykonuje z powodu awarii głównej części lampy mammografu. Naprawa kosztowałaby praktycznie połowę ceny nowego sprzętu. Kupno nowego mammografu jednak, to wydatek rzędu 600 tys. zł, których szpital nie ma. Postanowiono więc, że sprzęt zostanie naprawiony - informuje Dziennik Łódzki.

Jak twierdzi Dariusz Placek z naprawą też są kłopoty. Firmy, z którymi kontaktuje się szpital  w tej sprawie, nie dają gwarancji, że po naprawie mammograf będzie działał... Nie jest więc wykluczone, że szpital nie będzie miał tego urządzenia.

Brak mammografu stanowi zagrożenie dla realizacji populacyjnego programu wczesnego wykrywania raka piersi. Szpital w Wieluniu wygrał przetarg na badania mammograficzne w ramach tego programu i jeżeli nie zrealizuje ich w określonym terminie, nie otrzyma pieniędzy.

Zagrożony jest również populacyjno-przesiewowy program wykrywania rodzin z wysoką genetyczną predyspozycją do rozwoju nowotworów, finansowany przez miasto, które nie może w tej sprawie wesprzeć szpitala, bo – jak mówi Robert Kaja, wiceburmistrz Wielunia –  organem założycielskim SP ZOZ Wieluń jest powiat.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH