W Łodzi czasie oczekiwania w kolejkach do lekarzy specjalistów wydłużył się nawet do kilku miesięcy. W niektórych specjalnościach trzeba czekać ponad pół roku. Najdłuższe kolejki tworzą się do kardiologów, neurologów i rehabilitantów. Spore problemy ma też specjalistyka dziecięca.

W przypadku kardiologii dziecięcej tylko dwie poradnie w Łodzi przyjmują pacjentów. Jedna jest w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki, druga w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr. 4 im. Konopnickiej, gdzie na wizytę u kardiologa dziecięcego trzeba czekać do czerwca - podaje Dziennik Łódzki.

Skąd się biorą kilkumiesięczne kolejki do specjalistów i to w styczniu, czyli wtedy, kiedy dopiero rozpoczęto zapisy na ten rok?

- To, ile dzieci przyjmiemy, zależy od limitów, jakie przyznał nam Narodowy Fundusz Zdrowia - powiedział gazecie Zbigniew Jankowski, dyrektor ds. medycznych szpitala im. Konopnickiej.

Terminy półroczne oczekiwania na wizytę to niewiele, w porównaniu z terminem wizyty w poradni kardiologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr. 3 im. Sterlinga. Tam pacjenci słyszą, że do lekarza mogą się dostać w... grudniu 2009. Na podobne problemy napotkała pacjentka, która chciała zrobić badanie usg tarczycy. W ICZMP poinformowaną ją o najbliższym wolnym terminie we...wrześniu.

Dyrektorzy szpitali winą za kolejki obarczają niekorzystne kontrakty z NFZ. Rzecznik prasowy Łódzkiego Wojewódzkiego Oddziału NFZ wyraża zdziwienie przedstawionymi informacjami.

- Obdzwoniliśmy kilka miejsc i okazało się, że wcale nie ma takich kolejek jak to opisuje prasa - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Beata Aszkielaniec. - Ta sytuacja jest dla nas bardzo dziwna. Aneksowaliśmy umowy na poziomie całego ubiegłego roku, w którym przeznaczyliśmy na specjalistykę ambulatoryjną naprawdę dużo pieniędzy. W tym roku, od marca, umowy też będą nie niższe niż ubiegłoroczne. Biorąc pod uwagę możliwości finanansowania świadczeń, kłopotów z dostaniem się do specjalisty nie powinno być.

Rzeczniczka łódzkiego NFZ dodaje: - Jeśli są kłopoty z dostaniem się do specjalisty, to zapewne trzeba poszukać przyczyny takiej sytuacji także w organizacji pracy, braku pomieszczeń, braku specjalistów. Całej tej sytuacji będziemy przyglądać się bardzo wnikliwie.

Według danych otrzymanych z łódzkiego NFZ w 2005 roku budżet zakładał 110 mln złotych przeznaczonych na Ambulatoryjną Opiekę Medyczną. W roku minionym łódzki fundusz aż trzykrotnie zwiększał kwoty przeznaczone na AOS, w szczególności tam gdzie były największe potrzeby i kolejki. Na ten rok NFZ zakłada wydatki na ten cel w wysokości 255 mln złotych.

Z informacji rzecznika prasowego łódzkiego oddziału NFZ wynika także, że w  ubiegłym roku w specjalistyce Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki nie wykorzystał - 472 962 zł, Szpital im. Konopnickiej - 354 171 zł, a im. Kopernika aż 1 131 870 zł środków przyznanych przez NFZ na specjalistykę ambulatoryjną.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH