Wielkopolskie: strajkuje personel szpitala w Koninie

Drugi dzień strajkują pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie. Domagają się 600 zł podwyżki i renegocjacji wysokich kontraktów lekarskich.

Według rzecznika placówki Leszka Czajora z powodu trudnej sytuacji finansowej, Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie nie jest w stanie spełnić oczekiwań protestujących. Czajor dodał, że wszystkie przyjęcia planowe zostały wstrzymane bezterminowo.

- Oddziały mają zapewnioną minimalną obsługę, a zdrowie i życie chorych nie jest narażone na niebezpieczeństwo - zapewnił jednocześnie rzecznik lecznicy.

Strajkujący zapowiedzieli, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, strajk będzie kontynuowany w czwartek (23 lutego) przez 12 godzin, a w najbliższy poniedziałek (27 lutego) - przez całą dobę.

- Od 29 lutego rozpoczniemy strajk ciągły i głodowy - poinformowała szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w lecznicy Marzena Kamińska.

Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie posiada 24 oddziały z 849 łóżkami. Na ten rok placówka podpisała kontrakt w wysokości ponad 122 mln zł. W porównaniu z 2011 r. jest on wyższy o 6,2 mln zł. Wartość wykonanych i niezapłaconych przez NFZ świadczeń w 2011 r. wyniosła 18,1 mln zł.

Leszek Czajor poinformował, że orientacyjny wynik finansowy szpitala za ubiegły rok wynosi minus 22,5 mln zł, w tym amortyzacja sprzętu i budynków to kwota 16,8 mln zł.

Jak poinformował PAP przewodniczący Społecznej Rady Szpitala Rafał Żelanowski, jej wtorkowe (21 lutego) posiedzenie poświęcono w całości sytuacji strajkowej. - W obecnej sytuacji finansowej szpital ma niewielkie możliwości, by spełnić żądania związkowców - powiedział.

Według niego dodatkowe pieniądze mogą trafić do pracowników w formie kwartalnych premii. Pewnym rozwiązaniem dla białego personelu mogą być też przejścia na kontrakty, gdyż pensje mogą wzrosnąć nawet o 100 proc. - Dyrekcja szpitala proponuje personelowi trzymiesięczne kontrakty, z możliwością powrotu do obecnych warunków umowy. Są to atrakcyjne propozycje, bo nie zamykają drogi powrotu do dotychczasowych warunków pracy - podkreślił.

Jak zaznaczył Żelanowski, ustalenia z posiedzenia Rady nie prowadzą do zakończenia strajku. - Ani właściciel (samorząd województwa-PAP), ani dyrekcja szpitala nie są w stanie spełnić żądań strajkujących - podkreślił.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH