Wielkopolska: NFZ kontraktuje świadczenia szpitalne, dyrektorzy obawiają się cięć

Dyrektorzy wielkopolskich szpitali właśnie otrzymali propozycje kontraktów na 2014 rok. Według ich ocen mniej pieniędzy ma trafić na hematologię, kardiologię, kardiochirurgię. Cięcia nie oszczędzą też szpitali pediatrycznych.

W przyszłym roku pieniędzy w budżecie Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nie będzie więcej, lecz tyle, ile w tym, czyli 5,5 mld zł. Tymczasem koszty świadczeń nielimitowanych rosną, zwłaszcza w kardiologii. Rok temu oddział wydał na nie 332,8 mln zł. W tym ponad 100 mln zł na same zawały.

- Ponieważ leczenie ratujące życie i porody to priorytet, NFZ szuka oszczędności gdzie indziej - twierdzą dyrektorzy.

Jacek Profaska, dyrektor Szpitala Dziecięcego im. B. Krysiewicza w Poznaniu nie kryje zaskoczenia. NFZ proponuje mu cięcie umów na poziomie 5-10 proc. Dyrektor obawia się, że kolejki do świadczeń, które i tak są już długie, jeszcze się wydłużą. Dziś w kierowanym przez niego szpitalu na wycięcie migdałków trzeba czekać 2 lata.

Szczepan Cofta, wicedyrektor Szpitala Klinicznego Przemienia Pańskiego UM w Poznaniu, w którym przeszczepia się szpik kostny i leczy tętniaki aorty przyznaje, że NFZ oszczędności znalazł m.in. na hematologii, kardiologii, kardiochirurgii. Te kliniki mają dostać w tej konkretnej placówce mniej pieniędzy. W sumie szpital straci ok. 5 mln zł.

Z kolei Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 2 im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu może na kontraktowaniu stracić nawet 20 proc. Zdaniem dyrekcji, to być albo nie być dla placówki. Lecznica ma 220-milionowy budżet, który ma być ograniczony do 200 mln zł. 

Z takimi obawami nie może zgodzić się Jerzy Wachowiak, rzecznik wielkopolskiego NFZ. - Negocjacje dopiero się zaczęły, to na razie tylko propozycja. Za wcześnie jeszcze aby mówić o konkretach. Jedno jest pewne, budżet wielkopolskiego OW NFZ na przyszły rok będzie na poziomie roku 2013, co oznacza, że do dyspozycji mamy kwotę ok 5,5 mld zł. Dlatego nie można powiedzieć, że będzie mniej. Pieniądze będą jednak inaczej dzielone - mówi Wachowiak.

Dodaje również, że dzieląc pieniądze na przyszły rok OW NFZ, kieruje się kwestią świadczenia usług, wykonywaniem kontraktu i kilkoma innymi czynnikami, które decydują o tym, że kontrakt na przyszły rok będzie dla danego świadczeniodawcy, bądź to niższy, bądź wyższy. - Jeżeli gdzieś ktoś dostanie propozycję niższą to zostaną pieniądze, które trafią do innego świadczeniodawcy. Mamy też swoje priorytety, do nich należą świadczenia nielimitowane jak porodówka, zawały ale też transplantacje - podkreśla rzecznik.

Przyznaje również, że negocjacje muszą być skończone z dniem 30 listopada. - Według naszych szacunków przedstawione propozycje dla dyrektorów są zrozumiałe. Na pewno nie uda się tak zrobić aby wszyscy byli zadowoleni, bo to jest niemożliwe, jednak liczymy, że 80 proc. świadczeniodawców będzie usatysfakcjonowanych. Dyrektorzy mają bowiem świadomość sytuacji rynkowej - wyjaśnia Wachowiak. Podkreśla też, że OW dostał właśnie 57,7 mln. zł w ramach tzw. rezerwy i już szpitale dostają zwrot kosztów za świadczenia nielimitowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH