Więcej badań za te same pieniądze - warto zmienić mechanizm kontraktowania

Kontraktowanie dużych pakietów wg stawek degresywnych oznaczałoby możliwości nabycia przez płatnika nawet dwukrotnie większej liczby badań. Fundusz przestałby płacić równą stawkę za wszystkie badania i kontraktować małe ilości badań na ośrodek. Musiałby przeprowadzić konkurs, w którym ośrodki byłyby w stanie oferować niższe ceny na badania, przy ich zwiększonym wolumenie - mówi dr Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku ochrony zdrowia.

Dr. Adama Kozierkiewicza poprosiliśmy o wypowiedź po medialnych doniesieniach o wyczerpanych kontraktach, w tym na badania obrazowe np. tomografię komputerową. W Poznaniu - jak wynika z prasowych informacji - takich badań refundowanych przez NFZ nie wykonuje żadna z kilkunastu pracowni radiologicznych

Zdaniem eksperta, posunięciem które zapobiegłoby sytuacjom wyczerpania kontraktu pod koniec roku, byłoby wprowadzenie znanego już rozwiązania - płacenia za badania według stawek degresywnych.

- Ograniczenia ilościowe nałożone przez NFZ są uwarunkowane budżetem jakim dysponuje Fundusz. W przeciwieństwie np. do porodów, badania obrazowe można bardzo łatwo namnożyć. Płatnik nie może sobie pozwolić na otwarcie kontraktu i określenie badań obrazowych jako nielimitowane. W rezultacie część pacjentów nie wykona badań na czas i opóźnia się termin ich diagnozy, co np. w chorobach nowotworowych ma fatalne skutki.

Inna grupa pacjentów, którzy nie mają szans na wykonanie badania w trybie ambulatoryjnym (kosztują 300-400 zł) przyjmowana jest do szpitali, gdzie w ramach hospitalizacji to badanie jest przeprowadzane. To sytuacja zła nie tylko z punktu widzenia pacjenta, ale i płatnika, który w rezultacie płaci za badanie nawet trzy-cztery razy więcej.

Efekt skali
Można za badania tego typu płacić stawki degresywne. Wszyscy, którzy wiedzą coś o księgowości, zdają sobie sprawę, że każdym przedsiębiorstwie, także medycznym, koszty działalności można podzielić na koszty stałe i zmienne. Można także określić tzw. koszty marginalne, czyli koszty kolejnej jednostki produkcji ponad jakąś wielkość.

Koszty stałe produkcji np. badań tomografii komputerowej przy 1000 badań wynoszą 70 proc. a przy 2000 badań wynoszą już np. 55 proc. Koszt marginalny to koszt 1001 badania. Nie jest to koszt średni, jaki jest wynikiem podzielenia całego kosztu działalności przez 1000 jednostek produkcji. Koszt marginalny jest bardziej zbliżony do kosztu zmiennego. Zatem dla placówek opłacalne byłoby wykonywać badania nawet ''za pół ceny'', o ile mogłyby ich wykonywać dużo (efekt skali).

Generalnie, kontraktowanie dużych pakietów wg stawek degresywnych oznaczałoby możliwości nabycia nawet dwukrotnie większej liczby badań. Fundusz przestałby płacić równą stawkę za wszystkie badania i kontraktować małe ilości badań na ośrodek. Musiałby przeprowadzić konkurs, w którym ośrodki byłyby w stanie oferować niższe ceny na badania, przy ich zwiększonym wolumenie.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH