Jarosław Kochaniak, wiceprezydent m. st. Warszawy, broni w rozmowie z naszym portalem projektu utworzenia miejskiej spółki, która ma skonsolidować poza medyczny, związany z zarządzaniem, administrowaniem i finansowaniem, zakres działania miejskich SPZOZ-ów, które dobrowolnie do niej przystąpią.

– Jednym z najważniejszych celów jest usprawnienie i wystandaryzowanie procedur inwestycyjnych – powiedział nam wiceprezydent stolicy. – Tym bardziej, że do roku 2012, kiedy musimy być gotowi z wymaganymi standardami technicznymi i sanitarnymi oraz z przygotowaniem do EURO (kilka szpitali miejskich jest objętych programem zabezpieczenia medycznego) nie pozostało już wiele czasu.

Jarosław Kochaniak podkreśla, że potrzeby inwestycyjne stołecznych ZOZ-ów są olbrzymie, co wynika z wieloletnich zaniedbań. Tylko w 2007 r. miasto wydało na ten cel więcej, niż łącznie w latach 2005-2006. W 2008 r. kwota przyznana na inwestycje jest rekordowa i wynosi 155 mln zł.

Proces inwestycyjny nadal cechuje jednak ułomność: dotacje mają charakter doraźny, zwykle roczny lub dwuletni, co nie daje możliwości stabilizacji i planowania długoterminowego. Nie zawsze są też przyznawane w oparciu o przesłanki merytoryczne, często przesłaniane przez element uznaniowości. Działanie spółki miejskiej wyeliminowałoby obie przeszkody – środki zdobyte na inwestycje dla wszystkich należących do niej placówek byłyby ujęte w wieloletnim planie inwestycyjnym i dzielone według faktycznych potrzeb.

Wiceprezydent nie zgadza się z zarzutami, że władze Warszawy próbują, poprzez powołanie spółki, scentralizować stołeczny system ochrony zdrowia.

– Takie opinie mogą wygłaszać jedynie ci, którzy nie mają żadnego doświadczenia w zarządzaniu spółką prawa handlowego – ocenia. – Centralizacja i koncentracja to dwie różne rzeczy. Proces koncentracji kapitału i kompetencji toczy się każdego dnia na całym świecie, ponieważ daje lepszą pozycję w walce o konkurencyjność na rynku: oznacza możliwość oferowania lepszych usług po niższej cenie. Udzielanie świadczeń medycznych pozostanie przecież w dzisiejszych podmiotach, a sferę finansową i administracyjną jest stosunkowo łatwo skonsolidować. Silna spółka ma szanse wynegocjować lepsze kontrakty z Funduszem i korzystne warunki w rozmowach z dostawcami.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH