Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia | 29-11-2018 16:45

Wiceprezes NFZ zapowiada certyfikaty efektywności

Będę starał się, razem z wiceministrem zdrowia Maciejem Miłkowskim, opracować pewien system certyfikacji efektywności. Chcę doprowadzić do sytuacji, że będziemy płacili za efektywność podobnie jak obecnie za jakość - zapowiedział w czwartek (29 listopada) w Łodzi, podczas III debaty "Wspólnie dla Zdrowia", Adam Niedzielski, zastępca prezesa NFZ ds. operacyjnych.

Jeżeli gwarantujemy jako państwo stronę przychodową, to mamy również prawo wymagać pewnych wskaźników jakościowych i efektywnościowych, które są skojarzone z tym transferem finansowym - mówił wiceszef NFZ Adam Niedzielski. Fot. PTWP

Adam Niedzielski, zapytany o planowane wskaźniki ewaluacji podmiotów leczniczych, podkreślił, że ''naturalną konsekwencją wprowadzenia sieci szpitali i finansowania ryczałtowego powinno być narzucenie pewnych wymogów co do efektywności gospodarowania tymi środkami''.

- Jeżeli gwarantujemy jako państwo stronę przychodową, to mamy również prawo wymagać pewnych wskaźników jakościowych i efektywnościowych, które są skojarzone z tym transferem finansowym. Uważam, że powinny mieć one bardzo różny charakter, ale niezależnie od tego najważniejszy akcent należy kłaść na wskaźniki, które w dobry sposób obrazują rzeczywistą operacyjną zdolność danego podmiotu - mówił wiceszef NFZ.

Tłumaczył, że wskaźniki, które opisują skalę działania (liczba zabiegów wykonywanych w danej jednostce, liczba podmiotów w szpitalnictwie, liczba łóżek, hospitalizacji) to mierniki, który mogą pomóc w zmianach całości systemu, ale nie samego szpitalnictwa.

- Myśląc o zestawie wskaźników dla jednostek, to oprócz skali czy wymiaru jakościowego, muszą pojawić się wskaźniki efektywności. Powtarzamy ciągle: zwiększajmy finansowanie. Tymczasem zapominamy, że potencjał poprawy efektywności jednostek jest ogromny - i to przez duże ''o''. Nie można go zaniedbać, prowadząc dyskusję o zwiększaniu środków - podkreślał Niedzielski.

Zdradził, że system oceny efektywności ''być może będzie odbywał się drogą audytu". Jego zadaniem miałoby być sprawdzenie, czy szpital wdrożył system rachunkowości zarządczej lub na jakim etapie znajduje się w danej jednostce zarządzanie procesowe. Miałby też monitorować, czy w placówce obecne są procesy kontrolingowe (czy są mikrowskaźniki dla poszczególnych procesów).

- Warto zapłacić za taki certyfikat efektywności, bo ja wtedy, jako płatnik, jestem przekonany, że finansuję podmiot efektywny, a nie dorzucam do worka, który być może jest dziurawy - podsumował.

Podkreślił: - Musi być silne odniesienie do efektywności w organizacji szpitalnictwa.