Ważny jest skutek, a nie metoda oddłużania szpitala Piotr Nowicki, dyrektor SPSK Nr 1 we Wrocławiu; FOT. PTWP

Każdy szpital można skutecznie zrestrukturyzować, jeśli oczywiście mamy wizję koniecznych zmian i konsekwentnie ją realizujemy, co nie oznacza, że każdy podmiot wyjdzie na finansowy plus - mówi wywiadzie dla Rynku Zdrowia Piotr Nowicki, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego Nr 1 we Wrocławiu.

- W marcu 2012 r. przejął pan stery szpitala w dramatycznej sytuacji; rosło zadłużenie, strata za 2011 sięgnęła 32 mln zł, a jej powtórzenie w 2012 r. zagrażało istnieniu szpitala. Nie żałuje pan swojej decyzji?
- Sytuacje, w których wiele osób mówi, że czegoś „nie da się zrobić” - np. w okresie światowego kryzysu czy finansowej zapaści placówki, gdy warunki do restrukturyzacji są naprawdę bardzo trudne - to dla mnie najbardziej motywujące wyzwania.

To, że nie ma okresu prosperity, nie oznacza, że nie należy podejmować działań restrukturyzacyjnych. Uważam, że wręcz przeciwnie! Moim zdaniem każdy szpital można skutecznie zrestrukturyzować, jeśli oczywiście mamy wizję koniecznych zmian i konsekwentnie ją realizujemy, co nie oznacza, że każdy podmiot wyjdzie na finansowy plus.

- Jak zmieniła się sytuacja SPSK Nr 1 od naszej ostatniej rozmowy, czyli od czerwca 2013 r. Nadal w pana gabinecie jest licznik zadłużenia?
- Jest i na szczęście pokazuje coraz mniejsze liczby... W czerwcu 2013 r. zobowiązania szpitala sięgały 139 mln zł, z czego wymagalne - 87 mln zł. Natomiast w czerwcu 2015 r. zobowiązania wynosiły 113 mln 630 tys., w tym wymagalne - 48 mln zł. Przypomnę, że kiedy w 2012 r. rozpoczynałem zarządzanie szpitalem, zobowiązania ogółem sięgały aż 151 mln zł, w tym wymagalne prawie 95 mln.

Praktycznie od tego momentu nasze zobowiązania cały czas spadają. Tak znacznej redukcji zadłużenia udało się nam dokonać przy minimalnej (800 tys. zł z Uniwersytetu) pomocy z zewnątrz.

- Zobowiązania, w tym wymagalne, to tylko jeden ze wskaźników. Równie ważny jest bieżący wynik szpitala, jego płynność finansowa.
- Poza zmniejszaniem zadłużenia, zdecydowanie poprawiliśmy też bieżące wyniki jednostki. W 2011 r. jej strata wynosiła 32 mln zł, co rzeczywiście zagrażało dalszemu istnieniu szpitala. Rok 2012 zamknęliśmy wynikiem minus 3 mln 049 tys. zł, ale 2013 r. to już plus 3 mln 390 tys., natomiast wynik za 2014 to już prawie 6 mln zł na plusie.

- A jaka jest prognoza na koniec 2015 roku?
- Przewidywanie tegorocznego wyniku finansowego nie jest łatwe. Wpływ na bilanse szpitali w tym roku będzie miał m.in. pakiet onkologiczny. Związane z nim pewne utrudnienia administracyjne powodują m.in., że mamy nadwykonania w zakresie świadczeń w onkologii, ale nie objętych pakietem, natomiast niewykonania występują w pakiecie. Stąd ciągła konieczność częściowego przesuwania środków w onkologii.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH