GRUPA PTWP

Warszawa: zaprosiliśmy na leczenie, teraz... już dziękujemy

  • Życie Warszawy/Rynek Zdrowia
  • 16-02-2011 12:04
Wojskowe abulatorium polowe na misji. Źródło: IWSZ

Afganka po amputacji nogi w Centralnym Szpitalu Klinicznym MON musiała wrócić do swojego kraju. Zdaniem resortu obrony, dalsze leczenie może być prowadzone w Ghazni.

Jak podaje Życie Warszawy, młoda Afganka to żona jednego z pracujących w polskiej bazie Afgańczyków, która doznała ciężkiego oparzenia prawej nogi. Jej mąż zwrócił się o pomoc do polskich lekarzy. Kobietę została przetransportowana do Polski samolotem wojskowym. Trafiła na leczenie do Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie.

Leczenie miało składać się z trzech etapów: amputacji nogi, rehabilitacji i nauki chodzenia z protezą. Kobieta przeszła amputację, na dalsze leczenie zgody jednak nie było. W opinii Stowarzyszenia Współpracy Polsko-Afgańskiej Hamkari, MON nie znalazło pieniędzy na leczenie, dlatego wysłało pacjentkę do Afganistanu.

Koszty leczenia kobiety w Polsce wyniosły 50 tys. zł. Szpital nie otrzymał jeszcze tych pieniędzy. MON wypytywany przez Życie Warszawy o to, kto powinien za to zapłacić, odesłał do Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia. Inspektorat nie wie.

Więcej: www.zyciewarszawy.pl

Czytaj więcej:    Centralny Szpital Kliniczny MON w Warszawie |  leczenie obcokrajowców

Brak komentarzy

PARTNER PORTALU
partner portalu rynekzdrowia.pl
reklama
Przetargi
Wyszukiwarka ofert przetargów UZP
Praca
Wyszukiwarka ofert pracy
Copyright by Rynek Zdrowia