Warszawa: zaprosiliśmy na leczenie, teraz... już dziękujemy

Afganka po amputacji nogi w Centralnym Szpitalu Klinicznym MON musiała wrócić do swojego kraju. Zdaniem resortu obrony, dalsze leczenie może być prowadzone w Ghazni.

Jak podaje Życie Warszawy, młoda Afganka to żona jednego z pracujących w polskiej bazie Afgańczyków, która doznała ciężkiego oparzenia prawej nogi. Jej mąż zwrócił się o pomoc do polskich lekarzy. Kobietę została przetransportowana do Polski samolotem wojskowym. Trafiła na leczenie do Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie.

Leczenie miało składać się z trzech etapów: amputacji nogi, rehabilitacji i nauki chodzenia z protezą. Kobieta przeszła amputację, na dalsze leczenie zgody jednak nie było. W opinii Stowarzyszenia Współpracy Polsko-Afgańskiej Hamkari, MON nie znalazło pieniędzy na leczenie, dlatego wysłało pacjentkę do Afganistanu.

Koszty leczenia kobiety w Polsce wyniosły 50 tys. zł. Szpital nie otrzymał jeszcze tych pieniędzy. MON wypytywany przez Życie Warszawy o to, kto powinien za to zapłacić, odesłał do Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia. Inspektorat nie wie.

Więcej: www.zyciewarszawy.pl
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH