Znamienita większość obywateli Polski jest ubezpieczonych. Problem, gdy w publicznym szpitalu trzeba leczyć nieubezpieczonego cudzoziemca. Takich chorych przybywa w stołecznych szpitalach...

Życie Warszawy opisuje przypadki, które łączy jeden spójnik: niezapłacone rachunki za leczenie. Tu nie chodzi wyłącznie o przyłożenie opatrunku. To dyrekcja szpitala może przeboleć. Gorzej, gdy rachunek opiewa, na przykład, na 200 tys. zł. A tak było w przypadku leczenia pewnej Ukrainki w Szpitalu Klinicznym im. Orłowskiego. Co ma robić księgowy, gdy wyleczona cudzoziemka szczerze przyznaje, że nie zapłaci za pobyt w szpitalu, bo nie ma z czego?

Takich niewypłacalnych pacjentów przybywa szczególnie w wakacje. Wiadomo – sporo robotników zza wschodniej granicy pracuje u nas na saksach. I pracują, dość często, na czarno, bez ubezpieczenia. Nie prowadzi się statystyk dotyczących skali zjawiska. Dyrektorzy przyznają: sprawa jest poważna!
Życie Warszawy podaje, że najwięcej na leczeniu nieubezpieczonych traci zadłużony na 60 milionów Szpital Praski – w 2008 r. było to prawie 1,5 mln zł, w 2007 r. ponad 800 tys. zł.

– Karetki przywożą nam bezdomnych z dworców, ogródków działkowych czy śmietników. Inne szpitale odmawiają ich przyjęcia – komentuje Agnieszka Jóźko z Praskiego. – Mamy też wielki problem z nieubezpieczonymi cudzoziemcami: Wietnamczykami, Ukraińcami czy Bułgarami, którzy nie płacą za siebie – dodaje. Tylko od stycznia do maja 2009 r. szpital stracił 600 tys. zł.

Wojskowy Instytut Medyczny przy ul. Szaserów wyliczył, że nieubezpieczeni pacjenci obcokrajowcy kosztują go 200 tys. zł rocznie. Ponad 200 tys. zł usiłuje odzyskać Szpital Kliniczny im. Ks Anny Mazowieckiej – 138 tys. zł za 2008 r. oraz prawie 80 tys. zł za 2009 r.

Co będzie, gdy szpitala przeistoczą się w spółki? Czy będą przyjmowały pacjentów bez ubezpieczenia i ponosić z tego tytułu straty? A przecież problem dotyczy nie tylko zagranicznych pacjentów, ale także krajowych bezdomnych.

Rzecznik WIM, płk dr Wojciech Lubiński uważa, że w rozwiązanie problemu powinno się włączyć dwa resorty: zdrowia oraz spraw zagranicznych. Padają również propozycje, by nieubezpieczony pacjent na trzy dni przed wypisem uiszczał określoną sumę, swego rodzaju gwarancję, że nie ucieknie ze szpitala nie zapłaciwszy ani grosza. Tym bardziej, że suma tych groszy ma oblicze setek tysięcy złotych!

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH