W ubiegłym roku mazowieckie placówki miały prawie 150 mln zł nadwykonań. Większość pieniędzy Fundusz im oddał. W tym roku nie chce jednak składać żadnych obietnic.

Prywatna przychodnia na warszawskiej Pradze, która ma kontrakt z NFZ, odwołuje wizyty pacjentów, bo nie ma pewności, czy Fundusz za nich zapłaci. Nie przyjmują, bo mają już nadwykonania na kilka milionów złotych i muszą na miesiąc wstrzymać przyjęcia.

Nie zamierzają tak postępować warszawskie szpitale mimo przekroczenia limitów. Liczą jednak na zwrot środków za nadwykonania. Padają przykłady:

– Wykonaliśmy 300 proc. planu związanego ze wszczepieniem endoprotez. Mamy więcej pacjentów w oddziale toksykologii, urodziło się u nas też więcej dzieci, niż zakładał Fundusz – wylicza Paweł Obermeyer, dyrektor Szpitala Praskiego.

Dodaje, że są również takie oddziały jak urologia czy intensywna terapia, gdzie na leczenie wydano mniej, niż przewidywał kontrakt z NFZ. Dlatego możliwe jest przesunięcie pieniędzy między oddziałami.

W ubiegłym roku mazowieckie placówki miały prawie 150 mln zł nadwykonań. Większość pieniędzy Fundusz im oddał. W tym roku nie chce jednak składać żadnych obietnic.

– Składka zdrowotna jest ciągle niższa i nie wiem, ile dokładnie będziemy mieć pieniędzy - mówi Wanda Pawłowicz z mazowieckiego oddziału NFZ. – Przychodnie nie mogą jednak wstrzymywać przyjęć pacjentów. Jak tylko będziemy mieli pieniądze, za nadwykonania zapłacimy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH