Warszawa: lekarze z Dziecięcego Szpitala Klinicznego wejdą w spór zbiorowy z dyrekcją Domagają się poprawy sytuacji finansowej szpitala i wzrostu wynagrodzeń Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Lekarze z Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie zapowiedzieli, że 20 grudnia wejdą w spór zbiorowy z władzami placówki. Domagają się poprawy sytuacji finansowej szpitala i wzrostu wynagrodzeń.

Lekarze wysłali też do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła list otwarty. - W liście prosimy go o pochylenie się nad tą sprawą i o pomoc w rozwiązaniu trudnej sytuacji - mówiła na konferencji prasowej lekarka rezydentka Patrycja Matczuk. Dodała, że szpital obecnie jest zadłużony na 400 mln zł.

Jak zauważyli lekarze, trudna sytuacja placówki ma odzwierciedlenie w czasie oczekiwania na wizytę u specjalisty. Do kardiologa rodzice z dzieckiem dostaną się pod koniec 2019 r., w podobnym terminie dostać się można do neurologa, w poradni pulmonologicznej trwają zapisy na 2022 r.

- Jako lekarze popieramy wszystkie działania, które mają służyć poprawie sytuacji finansowej szpitala, i oczekujemy, że wpłynie to również na wzrost naszych wynagrodzeń - dodała Matczuk.

Dyrekcja szpitala złożyła w Ministerstwie Zdrowia projekt programu naprawczego, który zakłada oddłużenie placówki i przekazanie dodatkowych pieniędzy na jej rozwój. Dyrektor lecznicy Robert Krawczyk ocenia, że "sytuacja finansowa szpitala, jak wszystkich szpitali klinicznych, wygląda tragicznie". Jego zdaniem, powinno nastąpić ich oddłużenie oraz ustalenie takiego sposobu finansowania, który pozwoliłby "w miarę bezpiecznie i normalnie funkcjonować".

Krawczyk poinformował, że miesięczny budżet DSK to ok. 12 mln zł. - Myślę, że powinien to być budżet co najmniej o połowę większy - zaznaczył.

8 listopada w ramach protestu ok. 100 lekarzy ze szpitala pediatrycznego wzięło urlop na żądanie - planowe zabiegi i przyjęcia zostały odłożone, szpital pracował w trybie dyżurowym.

Pod koniec października zakończył się prowadzony przez cztery tygodnie, m.in. w tym szpitalu, protest głodowy pracowników medycznych. Lekarze zapowiedzieli, że w placówkach w całym kraju będą wypowiadać klauzulę opt-out, która pozwala im pracować dłużej niż przewidują obowiązujące normy. Domagają się oni wzrostu nakładów na zdrowie do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz zwiększenia wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia.

W minionym tygodniu minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapewnił, że resort monitoruje to zjawisko i ocenił, że "ono w tej chwili nie przybiera takiego wymiaru, który w istotny sposób mógłby niepokoić, jeśli chodzi o spojrzenie na całą Polskę". Zdaniem szefa MZ apele o wypowiadanie klauzuli opt-out to "nawoływania, które nie licują z godnością lekarzy, także organizacji lekarskich".

MZ zapewnia, że postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń w służbie zdrowia i zwiększenia nakładów są sukcesywnie realizowane. Resort wskazuje w tym kontekście m.in. ustawę regulującą sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych; rozporządzenia dot. wzrostu wynagrodzeń rezydentów oraz trwające w Sejmie prace nad projektem, przewidującym stopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH