To pierwszy w Polsce projekt konsolidacji szpitali na taką skalę. Zarząd m. st. Warszawy proponuje, aby 10 miejskimi szpitalami zarządzały cztery spółki. Co na to dyrektorzy lecznic? Na razie czekają na decyzję Rady Warszawy.

Jarosław Kochaniak, wiceprezydent Warszawy, nie ukrywa, że łączenie miejskich placówek lecznictwa zamkniętego przyniosłoby znaczne oszczędności - około 31 mln zł rocznie. Jednocześnie lecznice prowadzone w formule NZOZ-ów i zarządzane przez spółki mogłyby sięgnąć po środki z rynku, obecnie dla nich niedostępne. To ważne, tym bardziej, że warszawskim szpitalom miejskim brakuje około 500 mln zł na dostosowanie do wymagań sanitarnych i technicznych, określonych w rozporządzeniu ministra zdrowia. Ostatecznym terminem na dostosowanie jest 31 grudnia 2012 r.

Na bazie dziesięciu miejskich szpitali miałyby powstać cztery wyposażone w majątek spółki ze 100 proc. udziałem miasta. W pierwszej znalazłyby się najlepsze lecznice, które zamiast długów generują przychody, tj. szpitale Wolski i Bielański. Druga spółka oznaczałaby połączenie znajdujących się w stosunkowo niezłej kondycji szpitali Grochowskiego i Czerniakowskiego, trzecia natomiast skonsolidowałaby najbradziej zadłużone szpitale, których zobowiązania reguluje obecnie miasto, tj. Praski i na Solcu. Do czwartej spółki trafiłby placówki jednoprofilowe: trzy szpitale ginekologiczno-połżnicze oraz Warszawski Szpital dla Dzieci.

Projekt obejmuje również lecznictwo otwarte oraz ZOL-e: na bazie piętnastu prowadzonych przez miasto zakładów lecznictwa otwartego planowane jest utworzenie dwóch spółek, z których jedna objęłaby Żoliborz, Wolę i Mokotów, a druga Pragę Północ, Pragę Południe oraz Wawer. Trzy miejskie ZOL-e zostałyby skonsolidowane w jednej spółce, nie zostałyby natomiast przekształcone dwa zakłady leczenia uzależnień, nadzór nad którymi przejęłoby Biuro Polityki Społecznej m. st. Warszawy.

- Być może połączenie obu naszych placówek w jednej spółce pomoże rozwiązać nasze problemy - przewiduje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Witold Bromboszcz, dyrektor Szpitala Grochowskiego. - Szpital Grochowski i Czerniakowski są w podobnym stopniu zadłużone, mają także zbliżoną specyfikę. Teraz wszystko w rękach radnych. Z tego co słyszałem ostatnio pojawiła się w Radzie opcja wprowadzenie projektu w życie, ale na zasadach pilotażu.

Leszek Wójtowicz, dyrektor Szpitala Czerniakowskiego, nie chce komentować idei łączenia szpitali w spółkach.

- Dostosujemy się po prostu do decyzji Rady - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Beata Mastalerz, rzecznik szpitala.

Wiceprezydentowi Warszawy Jarosławowi Kochaniakowi zależy, aby Rada Warszawy podjęła uchwałę kierunkową jeszcze w grudniu br.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH