Jarosław Kochaniak, wiceprezydent m. st. Warszawy, przedstawił 8 grudnia radnym z komisji zdrowia Rady Warszawy projekt komercjalizacji stołecznych szpitali oraz konsolidacji sfery zarządzania tymi placówkami.

Władze miasta szacują, że realizacja planu może przynieść w perspektywie pięciu lat oszczędności rzędu 160 mln zł.

Zarząd Warszawy chciałby, aby Rada podjęła uchwałę kierunkową jeszcze w grudniu br.

- Samo przekształcenie miejskich szpitali w spółki prawa handlowego nie wystarczy - wyjaśnia wiceprezydent Kochaniak. - Konieczna jest również konsolidacja zarządzania, aby działania podejmowane przez ZOZ-y były skoordynowane. W tak dużym mieście to bardzo trudne zadanie. Konsolidacja daje także efekt synergii: większy podmiot ma szansę na większe oszczędności i większe możliwości pozyskiwania środków.

Kto z kim do spółki

Na bazie dziesięciu miejskich szpitali miałyby powstać cztery wyposażone w majątek spółki ze 100 proc. udziałem miasta. W pierwszej znalazłyby się najlepsze lecznice, które zamiast długów generują przychody, tj. szpitale Wolski i Bielański. Druga spółka oznaczałaby połączenie znajdujących się w stosunkowo niezłej kondycji szpitali Grochowskiego i Czerniakowskiego, trzecia natomiast skonsolidowałaby najbradziej zadłużone szpitale, których zobowiązania reguluje obecnie miasto, tj. Praski i na Solcu. Do czwartej spółki trafiłby placówki jednoprofilowe: trzy szpitale ginekologiczno-połżnicze oraz Warszawski Szpital dla Dzieci.

Projekt obejmuje również lecznictwo otwarte oraz ZOL-e: na bazie piętnastu prowadzonych przez miasto zakładów lecznictwa otwartego planowane jest utworzenie dwóch spółek, z których jedna objęłaby Żoliborz, Wolę i Mokotów, a druga Pragę Północ, Pragę Południe oraz Wawer. Trzy miejskie ZOL-e zostałyby skonsolidowane w jednej spółce, nie zostałyby natomiast przekształcone dwa zakłady leczenia uzależnień, nadzór nad którymi przejęłoby Biuro Polityki Społecznej m. st. Warszawy.

Oddłużenie z planu B

Jarosław Kochaniak nie ukrywa, że czas liczy się coraz bardziej, a zaniechanie przekształceń może skończyć się dla szpitali tak, jak skończyło się dla stoczni. Zadłużenie wymagalne  stołecznych ZOZ-ów przekracza obecnie 165,5 mln zł, a kwota zobowiązań publiczno-prawnych sięga 31,5 mln zł.  W tym ostatnim przypadku władze Warszawy spodziewają się pomocy z budżetu państwa w ramach rządowego planu B, o którym mówiła minister Ewa Kopacz po zawetowaniu przez prezydenta trzech ustaw zdrowotnych z pakietu PO.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH