Warszawa: będą problemy z realizacją całodobowych dyżurów Ponieważ jest problem z wystarczającą liczbą lekarzy, będzie też problem z zapewnieniem codziennych dyżurów.

Od 1 lutego stołeczne szpitale z oddziałem urazowo-ortopedycznym mają pełnić całodobowe dyżury.

Wojewoda mazowiecki zadecydował, że od lutego szpitale posiadające oddział ortopedyczno-urazowy muszą być przygotowane na przyjęcie pacjenta przez całą dobę.

– Ponieważ mamy problem z personlem, będzie też problem z zapewnieniem codziennych dyżurów – informuje nas Magdalena Kojder, rzecznik Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego.

Szpital zatrudnia tylko trzech ortopedów. Na dyżurze musi być trzech lekarzy, w tym dwóch specjalistów. Istnieje obawa, że w pewnym momencie nie będzie lekarzy mogących pełnić dyżur, bo skończy się ich czas pracy. Przywiezieni pacjenci będą musieli być odesłani do innego szpitala.

Specjaliści nie mogą bowiem pracować dłużej niż 48 godzin tygodniowo, a po dyżurze muszą mieć 24–godzinną przerwę.

– Już w sytuacji, gdy szpital pełni cztery dyżury w miesiącu, musieliśmy zatrudnić dodatkowego lekarza na kontrakcie. Zatrudnienia dodatkowych ortopedów nie udźwigniemy finansowo.

Rzecznik placówki podkreśla, że Szpital Międzyleski ma jedynie 25 łóżek na oddziale. Na izbie przyjęć nie ma gipsowni, ani aparatu RTG. Kilka kilometrów dalej jest szpital w Otwocku, który ma 400 łóżek, w tym 100 na oddziale ortopedycznym. Tylko że szpital z Otwocka nie pełni dyżurów dla Warszawy….
 
Placówka liczy na wyrozumiałość wojewody, do którego skierował pismo, by uwzględnił sytuację szpitala. –  Być może pogotowie będzie poinformowane, by wieźć do nas pacjentów w ostateczności.

Podobne problemy z kadrą może mieć Szpital na Solcu.

– Mam tylko trzech specjalistów. Każdy z nich musiałby mieć więc 10 dyżurów w miesiącu. To niemożliwe m.in. ze względu na przepisy dotyczące czasu pracy lekarzy – wyjaśnia dr Jacek Bierca, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu na Solcu.

W Szpitalu Klinicznym Dzieciątka przy ul. Lindleya nie tylko brakuje specjalistów, ale również są problemy z niedoszacowaną wyceną procedur.

O niedofinansowaniu procedur urazowych władze województwa mają negocjować z NFZ. Na razie tego nie zrobiły, zostały stare stawki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH