Jedyna w mieście przychodnia dla bezdomnych, prowadzona przez Stowarzyszenie Lekarze Nadziei, której groziło zamknięcie z powodu odmowy finansowania jej przez ratusz, będzie działać dalej. Część usług medycznych sfinansuje NFZ, resztę pieniędzy dołoży miasto.
NZOZ Stowarzyszenie Lekarze Nadziei Przychodnia dla Bezdomnych prowadzona jest przez wolontariuszy. Pieniądze – w tym roku 150 tys. zł – były jej potrzebne głównie na wypłaty dla dwóch pielęgniarek i cząstkowy etat pomocy dentystycznej.
Ratusz, który dostąd dotował placówkę, odmówił dalszego finansowania lecznicy, gdyż jak twierdził nie ma prawa płacić za usługi medyczne i jest to obowiązek NFZ. NFZ odmawiało płacenia za leczenie nieubezpieczonych – przypomina Gazeta Wyborcza.
27 października członkowie Stowarzyszenia Lekarze Nadziei spotkali się z wiceprezydentem miasta Włodzimierzem Paszyńskim. Jak podaje Gazeta Wyborcza, usłyszeli zapewnienia, że miasto nie pozwoli zamknąć przychodni.
Ustalono, że Lekarze Nadziei wystąpią o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na leczenie specjalistyczne ubezpieczonych. Z tych pieniędzy będą opłacane pielęgniarki.
Miasto zaoferowało zaś stowarzyszeniu fundusze na szeroko rozumiane programy wychodzenia z bezdomności. W przychodni pojawi się też pracownik socjalny, którego zadaniem będzie załatwianie formalności z ubezpieczeniem jak największej liczby pacjentów przychodni.
Wiceprezydent Paszyński nie ma złudzeń, że uda się ubezpieczyć wszystkich bezdomnych pacjentów przychodni z Woli. Jego zdaniem, rozwiązanie jest dobre, bo pieniądze z NFZ wystarczą na opłacenie białego personelu, a przekazując dotacje z programu wychodzenia z bezdomności, miasto nie łamie prawa i nie finansuje usług medycznych.
Czytaj więcej: Stowarzyszenie Lekarze Nadziei | bezdomni | finansowanie leczenia | nieubezpieczony pacjent | leczenie bezdomnych | Włodzimierz Paszyński | NZOZ Stowarzyszenie Lekarze Nadziei Poradnia dla Bezdomnych
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel