Lekarze z Warmii i Mazur nazywają dodatkowe pieniądze, które dostaną z NFZ, ochłapem i zapowiadają, że o więcej pieniędzy będą walczyć w Trybunale Konstytucyjnym, a nawet w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Choć koszty leczenia w całym kraju są takie same, Warmińsko-Mazurskie dostaje na jednego ubezpieczonego 1000 zł rocznie, tymczasem średnia krajowa to 1380 zł. Stąd niezadowolenie mniej zamożnych regionów, które różnymi sposobami walczą o wyrównanie szans.

Działania związkowców z Lubelskiego, Świętokrzyskiego i Podkarpackiego, którzy wspólnie walczyli o lepsze kontrakty blokując siedziby wojewódzkich oddziałów NFZ i organizując pikiety pod Ministerstwem Zdrowia przyniosły efekt. Wygląda na to, że w nowej wersji algorytmu, który ma być gotowy już w październiku, dochody mieszkańców nie będą już brane pod uwagę. Do sejmu ma trafić jako projekt poselski, dzięki czemu ma szansę zostać szybciej zatwierdzony.

W szybką zmianę algorytmu nie wierzą przedstawiciele szpitali z Warmii i Mazur. Marek Michniewicz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Szczytnie i przewodniczący regionalnego Związku Pracodawców Służby Zdrowia jest sceptyczny:

– Słyszeliśmy je już wiele razy w trakcie rozmów, ale jak dotąd wszystko się na zapewnieniach kończyło. A my mamy już dosyć dzielenia pacjentów na lepszych i gorszych, tych z biedniejszych województw, którzy według urzędników mogą dłużej czekać w kolejkach na operację. Gdybyśmy dostawali tyle samo pieniędzy co bogatsze regiony, nie byłoby problemu z tak długim oczekiwaniem na leczenie.
Jeśli nie będzie szybkiej zmiany naliczania algorytmów, to za pośrednictwem Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócimy się ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego na nierówne traktowanie obywateli

Ostrzega także, że jeśli TK nie uzna argumentów szpitali, sprawą zainteresują Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Nie mniejsze niezadowolenie wśród szpitali jest z powodu niezapłaconych operacji, które wykonały ponad limit wyznaczony w umowie z NFZ. Olsztyński fundusz poinformował na początku lipca dyrektorów, że nie będzie pieniędzy za nadwykonania. Do dziś nic się nie zmieniło.

Szpitale mogą tylko liczyć na część ubiegłorocznej nadwyżki centrali funduszu. Z ogólnej sumy 51 mln zł dla woj. warmińsko-mazurskiego, 28,8 mln zł otrzymają lekarze rodzinni, pół miliona będzie na zaopatrzenie ortopedyczne. Dla szpitali zostanie 21,678 mln zł

– To nic innego jak ochłap, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dodatkowe zabiegi w minionym roku to 80 mln zł – uważa Marek Michniewicz. – Bez zmiany algorytmu nie uzyskamy znaczącej poprawy sytuacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH