Leczenie kosztuje i jest coraz droższe, a NFZ ma mniej pieniędzy w tym roku niż w minionym...
Tragiczna sytuacja szpitali na Warmii i Mazurach. Dyrektorzy nie podpiszą niższych od tegorocznych kontraktów.
Szpitale na Warmii i Mazurach oddziały zaczęły zamykać już w sierpniu 2009 roku, większość placówek w regionie wstrzymała wykonywanie operacji, poza ratującymi życie. Teraz poinformowano dyrektorów o zmniejszeniu wartości przyszłorocznych kontraktów. Budżety będą niższe o 4-10 proc. – informuje Gazeta Wyborcza.
Wojewoda Marian Podziewski wystąpi do ministra zdrowia i NFZ z żądaniem natychmiastowej zmiany planu finansowego. Dyrekcje szpitali zapowiadają, że jeśli NFZ nie ustąpi, to kontraktów nie podpiszą.
– Tak złej sytuacji jeszcze nie było. Może dojść do zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców – komentuje dla portalu rynekzdrowia.pl Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektorka Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego im. prof. S.Popowskiego w Olsztynie.
Mniejszy o 9 proc. przyszłoroczny budżet oznacza dla szpitala podwojenie kolejek w poradniach specjalistycznych, a już dziś, przy nadlimitach, na wizytę trzeba czekać kilka miesięcy.
– Poza tym nie będę w stanie stworzyć planu finansowego. Na początku marca stracę płynność finansową – wskazuje dyrektorka.
– Pieniędzy zawsze jest za mało, dlatego powinno się tak zaplanować wydatki, by wystarczyło ich zarówno na ratowanie życia, jak i planowe leczenie. Mało kto zdaje sobie sprawę, że całościowe nakłady na ochronę zdrowia w 2009 wyniosły 55 mld zł, przy 49 mld rok wcześniej – tłumaczy Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ.
Czytaj więcej: kontrakt z NFZ | Andrzej Troszyński | Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy w Olsztynie | Krystyna Piskorz-Ogórek
Łódzkie: szpital w Zgierzu ma nowoczesny rezonans magnetyczny