Należności za nadwykonania w województwie warmińsko-mazurskim sięgają już 68 mln zł. Dlatego pacjenci większości szpitali powiatowych będą mogli liczyć na pomoc tylko w nagłych wypadkach.

Marek Michniewicz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Szczytnie i lider związku zawodowego pracodawców służby zdrowia w regionie, twierdzi, że lecznice muszą się jakoś bronić.

– Dostajemy zbyt mało środków, a na dodatek Narodowy Fundusz Zdrowia przestał płacić za zabiegi ponadlimitowe. Zaległości liczone są w milionach złotych. Należne nam pieniądze stanowią ogromną część naszych budżetów – mówi Gazecie Wyborczej Michniewicz.

Podkreśla, że na wstrzymanie wykonywania planowanych zabiegów zdecydowała się większość powiatowych placówek. Niektóre z nich podjęły tę decyzję 12 października, wiele podejmie 14 października.

Z danych za okres od stycznia do sierpnia tego roku zebranych przez warmińsko-mazurski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że wartość nadlimitów w lecznictwie szpitalnym wynosi 68 mln zł.

Magdalena Mil, rzecznik regionalnego oddziału NFZ, informuje, że w I półroczu Fundusz wypłacił szpitalom za nadwykonania 14 mln zł. Obecnie nie ma środków finansowych, żeby je pokryć.

– Fundusz nie bierze pod uwagę, że trudno dokładnie przewidzieć, ile trzeba wykonać zabiegów, bo ludzie ciągle chorują – mówi Gazecie Halina Sarul, szefowa Szpitala Powiatowego w Mrągowie. – Mamy pętlę na szyi. Z jednej strony brakuje pieniędzy, a z drugiej nie możemy odmówić pacjentom pomocy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH