Wałbrzych: monitoring czasu pracy na podstawie odcisku palca Nie wszystkim lekarzom podoba się elektroniczne "badanie" czasu pracy

Dyrekcja wałbrzyskiego Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego wprowadza system rozliczania czasu pracy oparty na czytnikach linii papilarnych.

Akcja zaczęła się w kwietniu br. Każdy pracownik dostał specjalną kartę magnetyczną, którą wchodząc do szpitala, musi zbliżyć do czytnika. Gdy na ekranie pojawi się kod, trzeba przyłożyć palec. Czytnik potwierdza zarejestrowanie wejścia. Podobna procedura obowiązuje, gdy pracownik opuszcza teren szpitala.

Dyrekcja chce w ten sposób mieć pewność, czy pracownicy pracują tyle godzin, za ile płaci im szpital. Odciski palców uniemożliwiają odbijanie karty za kolegów. System nie podoba się pracownikom. Sprawę skierowali do sądu. O opinię, czy działanie dyrekcji jest legalne, poprosili także Państwową Inspekcję Pracy i Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Zdaniem lekarzy, dyrektor bezprawnie pobrał od nich dane biometryczne. Dyrektor medyczny szpitala, Roman Szełemej zastrzega, że nowy pomysł absolutnie nie jest restrykcją wobec lekarzy: - Chodzi wyłącznie o uporządkowanie spraw związanych z ewidencjonowaniem czasu pracy. Szpital działa w trzech ośrodkach oddalonych od siebie o kilka kilometrów, więc siłami administracji trudno byłoby to zrobić. Podobne systemy mają szpitale w USA, Niemczech, Francji i świetnie się sprawdzają.

Roman Szełemej zastrzega jednak, że jeżeli sąd uzna, że dyrekcja poszła za daleko, wycofa się i zostawi tylko karty magnetyczne.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH