Wadowice: ratownicy chcą iść do sądu po pieniądze Fot. archiwum RZ

Pracownicy pogotowia ratunkowego w Wadowicach domagają się wypłaty części - ich zdaniem - należnego im wynagrodzenia. Porozumieli się z dyrekcją Szpitala Powiatowego w sprawie bieżących dodatków, ale domagają się otrzymania także tych zaległych, za ostatnie 3 lata.

Jak uważają ratownicy zatrudnieni w Szpitalu Powiatowym w Wadowicach, między 2013 r. a 2016 r. powinni dostawać dodatek do podstawy wynagrodzenia, wynikający z ustawy o ratownictwie medycznym.

Wnioski do sądu pracy o zapłatę tego dodatku od połowy września skierowało już 60 pracowników pogotowia, w tym także ci, którzy pracują w szpitalnym oddziale ratunkowym.

- To prawie cała nasza załoga. Jeśli nie dostaniemy pieniędzy, ruszą procesy sądowe - zapowiada w rozmowie z Gazetą Krakowską Tadeusz Dubel z Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Ratowników Medycznych.

Żądane kwoty są różnej wysokości. - To może być od 5 tys. zł do nawet 10 i 15 tys. zł, w zależności od rodzaju umowy, jaką miała konkretna osoba - wyjaśnia Janusz Kudłacz, jeden z ratowników medycznych. W sumie może chodzić nawet o 500 tys. zł.

Ratownicy przyznają, że obecnie należne im dodatki są już wypłacane, dzięki zmianom zasad wynagradzania, wprowadzonym przed dyrekcję szpitala powiatowego od lipca tego roku.

Józef Budka, dyrektor Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Wadowicach, tłumaczy, że szpital płaci teraz ratownikom zgodnie z ustawą, ale nie stać go na wypłatę zaległych pieniędzy w sytuacji, gdy lecznica jest zadłużona na ok. 16 mln zł.

Więcej: www.gazetakrakowska.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH