Wojewódzka Komisja Dialogu Społecznego uznała, że Urząd Marszałkowski powinien bardziej zaangażować się w rozwiązanie konfliktu w toruńskim szpitalu zakaźnym.

Spór z dyrekcją lecznicy prowadzą trzy związki zawodowe: lekarski, pielęgniarski i „Jedność“. Chcą odwołania dyrektor Elżbiety Strawińskiej, m.in. za nieprawidłową realizację tzw. ustawy 203, która gwarantowała im podwyżki. Kontrola Urzędu nie potwierdziła zarzutów.

Personel, który kwestionuje jej wyniki, zwrócił się do WKDS przy wojewodzie. Ta uznała, że zarząd województwa zbyt słabo angażuje się w rozwiązanie konfliktu i zaapelowała do marszałka o zwołanie spotkania ze związkowcami.

Pracownicy placówki rozważają strajk. Mają dość tego, że choć placówka jest w dobrej kondycji finansowej, to oni nie mogą się doprosić należnych podwyżek.

Zarzucają dyrekcji łamanie praw pracowniczych łącznie z ustawą o Zakładach Opieki Zdrowotnej.
- Sytuacja w szpitalu nie jest tylko wewnętrzną sprawą placówki - mówią zwiazkowcy. - Pracownicy zaczęli się zwalniać, bo w porównaniu do innych szpitali, ta palcówka oferuje najmniejsze wynagrodzenia. I to zarówno salowym, jak i laborantom czy lekarzom. Sytuacja powoli robi się dramatyczna. Brakuje personelu. Na oddziale obserwacyjno-zakaźnym pracowało dwóch lekarzy.

Salowe zatrudnione w szpitalu zakaźnym zarabiają 1,1 tys zł brutto. Pielęgniarki z 38-letnim stażem otrzymują 1,1 zł na rękę. Lekarz specjalista II stopnia z 15-letnim stażem otrzymuje 2,5 tys zł na rękę.

Z powodu braku lekarzy wydłużył się też czas oczekiwania na wizytę w poradni chorób zakaźnych. Teraz w kolejce trzeba czekać około 7 miesięcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH