W prywatnych lecznicach pacjenci też czekają w kolejkach W prywatnych lecznicach pacjenci też czekają w kolejkach. Fot. Archiwum

Z roku na rok rośnie liczba pacjentów korzystających z prywatnej opieki medycznej. To sprawia, że i w tych lecznicach tworzą się kolejki. W części z nich już teraz na wizytę u specjalisty trzeba  tyle czekać, co w publicznych ośrodkach - donosi Rzeczpospolita.

Na wizytę u endokrynologa w prywatnej placówce czekamy średnio ok. 3 tygodni, co najmniej siedem dni do reumatologa. Na wizytę u ginekologa w Falcku poczekamy  średnio około pięciu dni, w przychodni publicznej - tylko dzień dłużej.

Najtrudniej dostać się na wizytę do lekarzy z wąską specjalizacją, jak ginekolog-endokrynolog czy reumatolog. Poza sezonem grypowym łatwo za to o internistów. W prywatnych ośrodkach dostaniemy się do nich nawet tego samego dnia.

Kolejki to nie tylko efekt rosnącego zainteresowania prywatnymi placówkami, ale i kurczącej się kadry specjalistów. Firma PMR szacuje, że polski rynek prywatnych usług medycznych, który przez najbliższych sześć lat będzie się rozwijał w tempie 7 proc. rocznie, ograniczy właśnie niewystarczająca liczba personelu medycznego.

Jak twierdzi Rzeczpospolita, kolejki może jeszcze wydłużyć sieć szpitali. Od października system, który odebrał finansowanie publiczne wielu placówkom prywatnym, nie będzie w stanie wyleczyć wszystkich ubezpieczonych.

Więcej: www.rp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH