W październiku do szpitala? Do niektórych tylko w stanie zagrożenia życia

Prasowe informacje o wstrzymaniu planowych zabiegów w szpitalach to już niemal codzienność. Z brakiem pieniędzy na finansowanie leczenia borykają się wszystkie lecznice. Ostre reżimy finansowe wprowadzają ich dyrektorzy. Ba, ustalają nawet kary finansowe dla tych ordynatorów oddziałów, którzy przyjmą pacjentów ponad limity przewidziane kontraktami z NFZ.

Szpitale wyczerpawszy kontrakty czasowo rezygnują z przyjęć pacjentów, w niektórych oddziałach. Jest tylko jeden wyjątek od tej reguły: nie mogą odmówią pomocy w stanie zagrożenia życia i za takie procedury NFZ gotów jest zapłacić. Mają jednak problem z ustalaniem, co właściwie według urzędników oznacza określenie "stan zagrożenia życia". - Nie wyobrażam sobie, że to nie lekarz, a przepisy miałyby kwalifikować pacjentów - mówi nam Marian Jaszewski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.

Na początku października minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że do regionalnych oddziałów NFZ trafi łącznie 516 mln złotych z funduszu rezerwowego na dodatkowe świadczenia medyczne wykonane w tym roku. Jest jednak jedno „ale”: te miliony mają być przeznaczone na pokrycie wydatków związanych z finansowaniem świadczeń z zakresu onkologii, przeszczepów oraz – właśnie – zabiegów ratujących życie.

Ostatnie miesiące roku, to tradycyjnie już okres, w którym szpitale informują o przekraczaniu limitów. Zwykle z nadzieją na ich zapłatę przez NFZ. W tym roku nadzieja jest niewielka, dlatego niektóre lecznice nie chcąc zadłużać się zapowiedziały, że będą przyjmować tylko pilne przypadki.

Definicja według Funduszu
Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ wyjaśnia portalowi rynek zdrowia.pl, że o przyjęciu pacjenta do szpitala w trybie pilnym decyduje lekarz oceniając jego stan zdrowia.

– Nagłe przypadki, zagrażające życiu, to takie, w których nieudzielenie świadczenia skutkuje śmiercią lub pogorszeniem stanu zdrowia – tłumaczy rzeczniczka powołując się na Vademecum NFZ.

Przytacza również definicję przypadku pilnego: „pilne świadczenie medyczne ze względu na dynamikę procesu chorobowego i możliwość szybkiego pogorszenia stanu zdrowia lub znaczącego zmniejszenia szans na powrót do zdrowia”.

Dodaje ponadto, że poza kolejnością powinni być przyjmowani nie tylko pacjenci w stanie nagłym, ale także zasłużeni honorowi dawcy krwi i szpiku, inwalidzi wojenni i wojskowi, kombatanci, uprawnieni żołnierze i pracownicy w zakresie leczenia urazów i chorób, nabytych poza granicami państwa. Za takie wykonane procedury, jak zapewnia Barbara Nawrocka, NFZ płaci na bieżąco.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH