O oddawanie krwi lekarze apelują szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy jest jeszcze bardziej potrzebna. Co jednak można zrobić, gdy chętni są odsyłani do domów? Tak było przez ostatni miesiąc w podwrocławskiej Świdnicy, gdzie z powodu urlopów przyjmowano tylko 10 krwiodawców.

- To nie do pomyślenia, to chyba jakieś żarty. W naszym punkcie nieważne czy to okres wakacyjny, czy nie. Nigdy nie odeślemy krwiodawcy. Zawsze będzie z otwartymi rękami przyjęty – mówią portalowi rynekzdrowia.pl przedstawiciele Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. 

Pracownikom w Świdnicy jest wstyd, a krwiodawcy są oburzeni.

- To skandal! Panie tłumaczyły, że nie są w stanie przyjąć więcej osób, bo jest za mało personelu, a zalecenia o limitach dostały z góry - denerwuje się Jerzy Gorski ze Świdnicy, który od lat honorowo oddaje krew.

Romana Lisiecka ze świdnickiego Centrum Krwiodawstwa, przyznała, że w tak okrojonym składzie centrum nie było w stanie przyjąć większej ilości osób.
 
Dodaje, że stało się tak po raz pierwszy. W poprzednich latach na czas urlopów dyrekcja w Wałbrzychu organizowała pielęgniarkę na zastępstwo. To był koszt ok. 1000 zł, ale przyjmowano wszystkich. Teraz zarządzono oszczędności.

Co może bardziej bulwersować, żadnego problemu nie widzi Jerzy Szklennik, szef Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu: - Wakacje się kończą, a wraz z nimi te niewielkie utrudnienia - zapewnia. - Kto chciał oddać krew, mógł przejechać 20 km do Wałbrzycha. Tam problemów nie było.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH