I nie będą przekształcać tutejszego szpitala. Sławomir Kamiński - starosta puławski obawia się, że po przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego trzeba będzie zamknąć najbardziej deficytowe oddziały. Jest przekonany, że przekształcenie nie pozostanie bez wpływu na dostępność pacjentów do usług, ponieważ ze swojej natury spółki prawa handlowego muszą być nastawione na zysk.

Starosta puławski uważa przy tym, że deficytowe obecnie oddziały nie stanowiłyby problemu, gdyby nie zaniżone kontrakty i słabo wycenione procedury oraz brak płatności za nadwykonania, za które placówce należy się 6 mln złotych. Sławomir Kamiński twierdzi, że gdyby udało się im odzyskać te pieniądze, to nie potrzebowaliby rządowego wsparcia na oddłużenie ani umarzania długów.

Puławska placówka ma coraz lepszy sprzęt i nadwykonanie usług ponad kontrakt zawarty z NFZ. Do zadłużenia przyczyniła się kiepska wycena procedur medycznych. Swoje zrobiła też ustawa 203, która nakazywała dyrektorom podwyżki pensji dla personelu, ale w ślad za tym nie poszły rządowe pieniądze.

Prawdopodobnie nie dojdzie do powołania spółek prawa handlowego i w szpitalch w pobliskim Lublinie, gdzie w pierwszym odruchu, jeszcze przed podaniem szczegółów, dotyczących zasad przekształceń zgłoszono 6 szpitali. Teraz, gdy okazało się, że wsparcie państwa, to pomoc w spłacie zobowiązań publicznych oraz kredytowych, samorząd zastanawia się czy stać go na taką prywatyzację. Musiałby bowiem wyłożyć ok. 190 mln wobec niespełna miliarda złotych całorocznego budżetu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH