- Zaczyna brakować lekarzy wszystkich specjalizacji - alarmuje Jerzy Friediger, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie. Nie wiadomo niestety, ilu tak naprawdę brakuje lekarzy specjalistów, bo nie dysponuje taką statystyką.

Okulista, anestezjolog, neurolog, neonatolog - to zaledwie kilka pozycji na długiej liście medyków, których jest zdecydowanie za mało w Małopolsce Zarówno w przychodniach, jak i szpitalach trzeba wiele wyczekać zanim uda się dostać na wizytę u specjalisty. Przykładowo w Krakowie na operację zaćmy trzeba czekać dwa lata, co potwierdza Anna Niedźwiecka, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego.

W mniejszym Olkuszu pacjenci czekają na pomoc w poradni leczenia bólu około 68 dni, do kardiologa - 61, a na wizytę w poradni chorób metabolicznych - 55. Braki kadrowe to także problem dla innych lekarzy.

– W mojej pracy bardzo często muszę się konsultować ze specjalistami z różnych dziedzin. Często czekam dwa, trzy dni, aż okulista zjawi się w szpitalu – mówi dr Anna Chrapusta, która zajmuje się chirurgią plastyczną i rekonstrukcji.

– To, ilu lekarzy jest potrzebnych, powinno oszacować Ministerstwo Zdrowia - uważa Jerzy Friediger szef krakowskiej Izby Lekarskiej..

Jednak na razie vacaty liczą dyrektorzy. W Szpitalu Powiatowym w Oświęcimiu potrzeba więcej endokrynologów, neonatologów oraz lekarzy chorób zakaźnych, w Chrzanowie - ginekologów i neonatologów. W największej przychodni w Tarnowie, Zespole Przychodni Specjalistycznych, są wakaty na okulistyce, chirurgii naczyniowej i gastroenterologii. Część lekarzy wyjechała za granicę, jednocześnie za mało młodych otwiera specjalizację – wyjaśniają dyrektorzy placówek .

W Szpitalu Specjalistycznym im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu jest za mało psychiatrów, neonatologów, endokrynologów, specjalistów chorób zakaźnych i onkologów.  Nowosąceccy pacjenci cierpiący na cukrzycę odczuwają brak endokrynologa. Jest zaledwie jeden, a diabetolodzy nie zawsze są w stanie wypełnić lukę.

Specjalistów jest za mało nie tylko w miejskich szpitalach i przychodniach. Znacznie bardziej dramtyczna sytuacja w tej materii jest na wsi. Mieszkańcy podkrakowskich gmin na wizytę u kardiologa lub okulisty czekają często dwa, a nawet trzy miesiące. W wielickiej przychodni już nie ma wolnych terminów na ten rok. Brakuje także reumatologów i chirurgów.

W Małopolsce pracuje obecnie 9565 lekarzy specjalistów, z czego 779 odejdzie na emeryturę w ciągu najbliższych pięciu lat.

– W Polsce wypada prawie 22 lekarzy na 10 tys. mieszkańców – mówi Friediger. –Tymczasem kraje, gdzie ten wskaźnik wynosi ponad 30, ściągają od nas lekarzy, bo uważają, że mają ich za mało.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH