Radni Sejmiku Województwa Lubuskiego wyrazili wczoraj (23 marca) zgodę na to, by marszałek województwa przekształcał szpitale w spółki cywilnoprawne. Jedynie PiS ma inny pogląd w tej sprawie i tradycyjnie uważa, że likwidacja publicznych lecznic może być poważnym zagrożeniem dla zdrowotnego bezpieczeństwa mieszkańców województwa.

Prawie dwie godziny trwała dyskusja radnych lubuskiego samorządu nad uchwałą w sprawie przekształceń szpitali podlegających marszałkowi. Uchwała została przyjęta, ale tak naprawdę niczego nie zmienia. Zarząd województwa już wcześniej podjął decyzję o likwidowaniu szpitali i powoływaniu spółek cywilnoprawnych w oparciu o rządowy plan B - podaje Gazeta Wyborcza.

Na czym mają polegać zmiany? Publiczne szpitale zostaną zlikwidowane, a w ich miejsce powstaną nowe lecznice-spółki. Marszałek będzie miał w nich 100 proc. udziałów. Ma temu towarzyszyć opracowanie szczegółowych dokumentów: programu naprawczego dla szpitali, które przynosiły straty, analiza przychodów na najbliższych pięć lat i biznesplany. Oceniać je mają specjaliści z Banku Gospodarstwa Krajowego i wojewoda. Następnym krokiem jest podpisanie umowy z ministrem zdrowia. Dopiero wówczas są omawiane warunki pomocy finansowej państwa. Po przekształceniu lecznice będą mieć szansę na umorzenie starych długów.

 - Mamy szansę na pokrycie długów szpitali rządową pomocą w skali jeden do jednego. To oznacza, że za złotówkę długu dostaniemy tyle samo od rządu - wyjaśnia wicemarszałek Elżbieta Polak.

Pod pomysłem przekształcania szpitali podpisało się już pięciu dyrektorów lubuskich placówek: z Zielonej Góry, Gorzowa, Torzymia, Międzyrzecza i Ciborza. W przyszłym roku proces przekształcenia chcieliby rozpocząć szefowie lecznic w Świebodzinie i Nowym Dworku.

Przeciwko uchwale w sejmiku głosował jedynie opozycyjny PiS.

 - Po co w ogóle mamy przyjmować to stanowisko? To jest próba dzielenia się odpowiedzialnością z radnymi. W razie niepowodzenia programu rządowego władze województwa obarczą nas winą - mówi Zbigniew Kościk, radny PiS.

Ostatecznie uchwałę przyjęli radni PO, SLD i PSL. - Jak mamy możliwość rozwiązania problemów finansowych, to musimy dać zarządowi zielone światło. Nie mamy innego wyjścia. Tak naprawdę wierzyciele już teraz mogą pogrążyć województwo. Ci, którzy nie mogą wyegzekwować długów od szpitali, mogą pozywać nas do sądów. Te procesy na pewno byśmy przegrali - tłumaczy Kazimierz Pańtak, radny lewicy.

Jak wicemarszałek Polak wyobraża sobie oddłużanie szpitala w Gorzowie? - Dług gorzowskiej lecznicy to ponad 230 mln zł. Zobowiązania publicznoprawne wynoszą 42 mln zł. Jeśli udałoby się umorzyć te i część pozostałych, to już można powiedzieć, że gra jest warta świeczki - odpowiada Elżbieta Polak.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH