Jeśli wejdą w życie nowe ustawy o reformie służby zdrowia, będziemy musieli narzucić lubuskim lecznicom kaganiec finansowy i jak najszybciej pozbyć się zbędnych nieruchomości - przekonuje wicemarszałek Elżbieta Polak

W lubuskim sejmiku nikt nie ma wątpliwości, że sytuacja w regionie jest nadal zła za sprawą tonącego w długach szpitala w Gorzowie. W tym roku dług spadł do 235 mln zł z 315 mln zł w 2007 r., z czego tzw. zaległości publicznoprawne, czyli wobec urzędów skarbowych i ZUS, sięgały 171 mln zł.

- Najbardziej zmalały właśnie zobowiązania publicznoprawne. Na koniec lipca br. wyniosły 42 mln zł. Poprawił się również wynik finansowy placówki. Jeszcze rok temu placówka w Gorzowie miała 14 mln zł na minusie. Teraz jedynie 440 tys. zł - wylicza wicemarszałek Elżbieta Polak. Wszystkie lecznice podlegające marszałkowi mają dziś 354 mln zł długów. Wicemarszałek przedstawiła radnym również porównanie lecznic w Zielonej Górze i Gorzowie. Szpital na północy dostał w tym roku z Narodowego Funduszu Zdrowia z kontraktu 137 mln zł. Zielonogórska placówka miała 133 mln zł. Lecznica w Gorzowie zatrudnia ponad 1,7 tys. osób, w Zielonej Górze prawie 1,3 tys. zł. Zielona Góra zakończy ten rok prawdopodobnie z 32 mln zł długu, Gorzów - z 233 mln zł.

Wszystkie placówki czekają na remonty. Większość będzie się starać o dofinansowanie ze środków unijnych. Wśród koniecznych inwestycji Polak wymienia m.in. budowę centrum neurologicznego w zielonogórskim szpitalu i modernizację tutejszych oddziałów, zakaźnego i pulmonologicznego. - Wiadomo jednak, że unijnych funduszy nie wystarczy na planowane inwestycje. Dlatego Urząd Marszałkowski przygotowuje listę kluczowych zadań. Konieczne jest też zabezpieczenie pieniędzy na tzw. wkład własny - tłumaczy wicemarszałek.

Okazuje się, że pilne jest też przygotowanie strategii rozwoju psychiatrii. Według danych NFZ coraz więcej Lubuszan wyjeżdża poza województwo, żeby się leczyć psychiatrycznie. Według Stanisława Łobacza, dyrektora lubuskiego oddziału NFZ przez ostatnie dwa lata w Lubuskiem poprawiła się jakość i dostępność usług medycznych. Specjaliści szacują, że do końca 2008 r. wysokość kontraktów będzie o 25 proc. wyższa niż przed rokiem. - Wśród naszych priorytetów jest rozwój opieki ambulatoryjnej. Chcemy, żeby leczenie w szpitalu było zawsze ostatecznością. Większość badań można przecież dziś zrobić w przychodniach i poradniach - mówi Łobacz.

W Lubuskiem rozwija się opieka długoterminowa i geriatria. Rok temu w Żarach ruszył pierwszy w województwie oddział geriatryczny. W ostatnich 12 miesiącach liczba kontraktów na długoterminową opiekę pielęgniarską wzrosła trzykrotnie. - To nasza odpowiedź na trendy demograficzne i starzenie się społeczeństwa - wyjaśnia dyrektor NFZ.

Lubuskie może się pochwalić drugim miejscem w Polsce pod względem ilości wszczepianych stymulatorów serca (ponad 900 rocznie). Szef NFZ zapewnia, że najbardziej rozwinęły się, oprócz kardiochirurgii, onkologia i neurochirurgia. - Czego brakuje? Uczelni, która kształciłaby lekarzy - dodaje Łobacz.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH