Kontrowersyjny projekt fuzji lubelskich szpitali odłożono na półkę. Zmiany organizacyjne w palcówkach medycznych podległych marszałkowi są jednak nieuniknione.

Marszałek Krzysztof Grabczyk zamierza zlecić firmie zewnętrznej opracowanie raportu, będącego dogłębną analizą uwarunkowań społecznych, prawnych i ekonomicznych, wskazującego takie zmiany, których wdrożenie sprawi, że szpitale przestaną się zadłużać.

W opinii marszałka województwa, placówki podległe mu placówki nie mogą funkcjonować w oderwaniu od otoczenia rynkowego, czyli szpitali podległych innym organom założycielskim, np. rektorowi Uniwersytetu Medycznego (szpitale kliniczne w Lublinie), ministrowi spraw wewnętrznych (szpital MSWiA w Lublinie) czy starostom (szpitale powiatowe). Marszałek więc musi mieć wiedzę o innych szpitalach, np. łącznej liczbie łóżek i oddziałów, ponieważ dopiero wtedy będzie w stanie dopasować zakres działalności leczniczej  w podległych sobie placówkach. Firma konsultingowa ma być wyłoniona w drodze przetargu. Władze samorządowe działają pod presją czasu, spodziewają się więc raportu w ciągu trzech miesięcy.

Pomysł połączenia pięciu placówek w jedną, wielką lecznicę pojawił się mniej więcej przed miesiącem i miał ułatwić spłaty wielomilionowych długów, jakie ciążą na szpitalach w tym mieście. Kondycja placówek w Lublinie jest fatalna. Najgorzej jest w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym, który w drodze przetargu szuka chętnego, który udzieliłby placówce 30-milionowego kredytu. Póki co taki się nie znalazł i trudno wierzyć, że się znajdzie. Nie lepiej stoi finansowo Okręgowy Szpital Kolejowy, na którym ciąży zadłużenie 22-milionowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH