PAP/Rynek Zdrowia | 23-01-2009 15:21

W Lesku strajk głodowy średniego personelu szpitala

W Szpitalu Powiatowym Lesku głoduje część personelu średniego. Szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu Alicja Piegdoń poinformowała, że średni personel szpitala (m.in. pielęgniarki, technicy, ratownicy, laboranci) są zdeterminowani, ponieważ nikt nie chce z nimi rozmawiać o wzroście wynagrodzeń.

Alicja Szczepańska, dyrektor lecznicy, zapowiada, że gdy NFZ wypłaci szpitalowi 770 tys. zł za nadwykonania, to 40 proc. z tych środków zostanie przeznaczone na podwyżki dla pracowników. Będzie to jednorazowa nagroda.

-Od roku ciągle słyszymy, że musimy czekać. Obiecane nam przez panią dyrektor pieniądze, które szpital dostanie za nadwykonania, to jednorazowa premia, a nas to nie urządza. Chcemy podwyżek płac. Chcemy poszanowania naszego zawodu - mówi PAP Alicja Piegdoń.

Według niej średnia płaca pielęgniarki w leskim szpitalu wraz z dodatkami i dyżurami wynosi od 1200 do 1600 zł na rękę. Pielęgniarki chcą zarabiać o ok. tysiąc zł więcej.

Dyrektor podkreśliła, że obecnie nie można mówić o podwyżkach wynagrodzeń, ponieważ szpital nie podpisał jeszcze kontraktu na 2009 rok. Alicja Szczepańska zaznaczyła też, że w planie finansowym placówki jest zapis o podwyżkach w wysokości do 10 procent, ale o konkretach będzie mogła rozmawiać dopiero po podpisaniu kontraktu. Dodała, że w ub.r. pielęgniarki otrzymały podwyżki średnio o 10 proc.

Głodujące osoby nie przestaną pracować. Będą nocować na korytarzu szpitalnym, gdzie rozłożyły materace. Wcześniej pielęgniarki przez trzy dni odchodziły na godzinę od łóżek pacjentów.