Dzisiaj potwierdziła się wczorajsza informacja uzyskana przez portal rynekzdrowia.pl: nie ma potrzeby ewakuowania pacjentek z oddziału ginekologicznego Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie z powodu zagrożenia bakterią legionella.

Obecność tej bakterii, ale na szczęście ich mniej groźniejszych szczepów, stwierdzono w wodzie wodociągowej lecącej ze szpitalnych kranów m.in. na oddziale ginekologicznym; tam ich liczba była największa. – Nie ma najmniejszego ryzyka zamknięcia placówki. Te szczepy legionelli, które występują w naszej sieci wodociągowej mogą wywołać w najgorszym przypadku niegroźną paragrypę  – zapewniała jeszcze wczoraj portal rynek zdrowia.pl Elżbieta Kruszewska, dyrektor Szpitala Morskiego.

Inspektorzy Sanepidu podzielili takie stanowisko. – Według badań występuje podwyższony poziom bakterii, ale nie jest to najbardziej niebezpieczna jej odmiana, tej w ogóle w szpitalu nie stwierdzono – tłumaczył powody takiej decyzji, w dzisiejszej wypowiedzi dla PAP Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki.

Jak powiedziała dzisiaj portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor Elżbieta Kruszewska, w wodzie nie wykryto baktarii szczepu SG1 wywołującego groźne zapalenia płuc. Infekcja innym szczepem jest według dyrektor Kruszewskiej bardzo mało prawdopodobna: – Następuje najczęściej poprzez wdychanie areozolu wody. Dlatego np. wymontowaliśmy sitka z pryszniców, nie ma możliwości wytworzenia aerozolu pary wodnej, którym mogą się zarazić pacjentki. Noworodki natomiast, są myte wodą destylowaną.

Bakterie legionella bytują w sieci wodociągowej. Najlepsze warunki do rozwoju uzyskują m.in. w rurach z ciepłą wodą.

Liczący 51 lat szpital w Gdyni Redłowie mieści się w starych koszarach. Instalacja wodna nie była nigdy wymieniana i dlatego bakteria mogła tam znaleźć warunki do rozwoju. Po raz pierwszy wykryto ją w listopadzie minionego roku. Aby przeciwdziałać jej namnażaniu w instalacji Sanepid zalecił okresowe „przegrzewanie” wody do temperatury 70 stopni. Takie działanie przyniosło najlepsze efekty m.in. na oddziale onkologicznym i internistycznym, gdyż czerpią one wodę z tej części wodociągowej instalacji, w której możliwe jest uzyskanie temperatury wody o temperaturze potrzebnej do zwalczenia legionelli. Oddział ginekologiczny pobiera wodę z końcówki nitki, gdzie ze względów technicznych uzyskanie takiej temperatury, w której ginie legionella jest bardzo trudne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH