Przed świtem tworzą się kolejki pod poradnią. Im wcześniej w niej się stanie, tym większe szanse, by załapać się do małej grupy, którą tego dnia przyjmie lekarz specjalista. Nie wszędzie tak jest, choć w większości przychodni specjalistycznych czas oczekiwania na wizytę jest długi.

Od 1 lipca z medycznej mapy Częstochowy zniknęła około połowa gabinetów specjalistycznych. Powód? NFZ nie dał kontraktów tym, którzy nie mieli odpowiednio wyszkolonych specjalistów lub sprzętu do diagnostyki. Przed niektórymi drzwiami placówek, które pozostały, gromadzą się tłumy.

Dariusz Czekaj, wicedyrektor Przychodni Combi-Med przy Dekabrystów przyznaje, że sytuacja nie jest łatwa ani dla pacjentów, ani dla lekarzy.

– Rzeczywiście znacznie przybyło nam chorych – mówi Gazecie Wyborczej. – Prowadzimy zapisy do kolejek jednak niemal zawsze się zdarza, że przychodzi ktoś, kto zachorował nagle. Trudno odmówić mu pomocy, gdy musi być przyjęty natychmiast, bez kolejki.

Miejski Szpital Zespolony SP ZOZ w Częstochowie, który ma ponad 20 poradni specjalistycznych, też chciałaby jakoś rozładować kolejki ustawiające się już przed świtem. Postanowił wydzierżawić kontrakt na przyjęcia w poradniach.

– Zatrudnieni u nas lekarze mają obecnie pozakładane spółki. - tłumaczy Dariusz Kopczyński, wicedyrektor ds. medycznych w miejskim szpitalu – Za każdego przyjętego pacjenta dostają część kontraktu, jaki mamy podpisany z NFZ, dlatego starają się przyjąć jak najwięcej osób. I to był nasz cel: żeby przyjęcia odbywały się dłużej niż do godz. 15.00 i by poprawiła się ich jakość. Z tego powodu szpital planuje w styczniu ogłosić konkurs na pod wykonanie usług w pozostałych poradniach. Zobaczymy, czy będzie zainteresowanie.

– Rzeczywiście kolejki przed przychodniami specjalistycznymi to spory problem - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Elżbieta Bąk, prezes Amicus Sp. z o.o. Centrum Medyczne. – Są jednak  takie poradnie, gdzie w zasadzie pacjenci przyjmowani są  z dnia na dzień, ale są i takie specjalności gdzie czas oczekiwania na wizytę to 3-4 miesiące. Może my nie mamy aż takich problemów jak inne poradnie bo nie trzymamy się kurczowo limitów? Uważam, że nie do końca ma rację ten, kto twierdzi, że usługi medyczne rządzą się takimi samymi prawami finansowymi jak przedsiębiorstwa. Specyfika tej „fabryki”związanej z medycyną  jest zupełnie inna i nie można odesłać potrzebującego pacjenta, bo nie ma dla niego limitu.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH